W lasku nieopodal Żagania wystaje z ziemi potężny głaz narzutowy. Nazwano go ,,Diabelskim Kamieniem". Około 100 metrów od niego leżał podobny głaz, który nazywano ,,Boskim Kamieniem". Obydwa zostały przyniesione w epoce lodowcowej przez lodowiec ze Skandynawii. "Diabelski Kamień" się zachował, a "Boski Kamień"został przed laty rozsadzony i użyty do budowy drogi.
Z kamieniami tymi związana jest następująca legenda.
Gdy pewnego razu Bóg Ojciec stał na Jasnym Wzgórzu (Hellberge) koło Kożuchowa, zbliżył się doń diabeł i zaproponował zakład, który udowodni, kto jest z nich silniejszy. Po wykonaniu rzutów potężnymi głazami okazało się, że kamień rzucony przez diabła spadł znacznie bliżej niż kamień rzucony przez Pana Boga. Diabeł zawody przegrał i był z tego powodu tak wściekły, że swoim końskim kopytem mocno kopnął kamień, przez co potoczył go nieco dalej. Duży ślad końskiego kopyta można jeszcze dziś rozpoznać. Z przedstawioną legendą związany jest także wygląd wieży kościelnej w Jeleninie, która zwieńczona był spiczastym dachem. Przelatujący głaz rzucony przez diabła, zahaczył o wieżę, która od tej pory posiada ścięty dach.
GC62ZVG - Diabelski Kamień.