Skip to content

WSM "Koło-Wschód" i... Picasso?! Traditional Cache

This cache has been archived.

ALEFzero: ⠀

More
Hidden : 7/17/2018
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Przechadzając się uliczkami wolskiego Koła, mamy niezwykłą okazję zetknąć się z całym wachlarzem niezwykłych nurtów architektonicznych. Tutejszymi licznymi osiedlami robotniczymi objawia nam się przekrój wielu wzniosłych koncepcji urbanistycznych.
Z jednej strony widnieją przedwojenne bloki Towarzystwa Osiedli Robotniczych (TOR) i Banku Gospodarstwa Krajowego wzdłuż Obozowej. Stoją równo, bokiem do ulicy niczym karne oddziały wojskowe. Tuż obok napotykamy uderzający kontrast. Osiedle bloków długich, o płynnych kształtach. Budynki nie tamują przestrzeni. Przepływa ona swobodnie przez prześwity i bramy wsparte na okrągłych w przekroju słupach czy obłych filarach. Przyroda przenika się z architekturą. To osiedle Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (WSM) "Koło-Wschód" ("Koło II").

Architektami tej perły powojennego modernizmu byli Szymon i Helena Syrkusowie, przed wojną związani ze środowiskiem awangardy artystycznej. To od imienia projektantki, lekko sfalowany blok przy ul. Ringelbluma 2 nazwany został "Uśmiechem Heleny".


"Uśmiech Heleny"

W blokach projektowanych na osiedlu WSM Koło-Wschód architekci zastosowali autorskie rozwiązania. Prefabrykaty były produkowane na miejscu, z gruzu, który zwożono na Moczydło - były to resztki rozebranych po wojnie ruin domów na Woli, Młynowie i zachodnim Śródmieściu. Powstała z nich górka (dwie kolejne usypane z gruzów są na Czerniakowie i Szczęśliwicach) stanowiąca dziś integralną część parku Moczydło (w latach 80 działał na niej wyciąg narciarski).

Osiedle zaprojektowano jako zespół 50 luźno stojących bloków galeriowców i klatkowców oraz żłobków, przedszkoli, szkół, domów społecznych. Budynki mają znakomite proporcje i zaskakują detalami architektonicznymi, takimi jak wychylające się balustrady balkonów czy osłony wejść w formie plasterków sera. 

Pierwsza część osiedla powstała u schyłku lat 40. i składała się z 13 dużych bloków. To one są dziś najcenniejszą częścią zespołu. To klatkowce i galeriowce. I jedne, i drugie ożywione są wieżami klatek schodowych, z tym że w galeriowcach są one wolno stojące.
 

W 2008 r. Koło II wpisano do rejestru zabytków jako wybitny przykład architektury powojennego modernizmu. Chroni on zarówno układ urbanistyczny, jak i około 30 poszczególnych budynków.

Picasso?!
Pablo Picasso przyjechał do Polski w sierpniu 1948 r. na odbywający się we Wrocławiu Światowy Kongres Intelektualistów. Miał być w Polsce trzy dni, a został dwa tygodnie. Przy okazji odwiedził Kraków, obóz w Auschwitz i Warszawę. Tu spotkał swoich przyjaciół - architektów Helenę i Szymona Syrkusów. Na Kole było już prawie gotowe osiedle WSM. 3 września Syrkusowie zawieźli Picassa na budowę. Artysta był pod wrażeniem funkcjonalności wznoszonych bloków i wykorzystania jako materiału budowlanego mielonego gruzu ze zburzonego miasta. Zwiedzając pusty jeszcze dom przy ul. Deotymy 48, w jednym z mieszkań narysował węglem na ścianie syrenkę z młotkiem zamiast miecza w dłoni (symbol odbudowy i pracy). Dzieło mistrza miało ok. 180 cm wysokości.  


Prawdopodobnie jedyne zdjęcie wolskiej Syrenki Picassa

Wkrótce potem klucze do mieszkania z syrenką odebrała w spółdzielni nowi właściciele. Lokatorzy musieli znosić nieustanne wycieczki do syrenki. Przyjeżdżali ludzie z całej Polski. Do mieszkania przy Deotymy od rana do wieczora dobijały się delegacje z zakładów pracy i szkół, niekiedy po kilkaset osób dziennie. Wizyty często były niezapowiedziane (nie było jeszcze wtedy telefonów). Pewnego razu zawitał nawet sam Bolesław Bierut ze swoją świtą. Gospodyni z początku była dumna, że ma w domu rysunek największego artysty XX w. Szybko jednak straciła sympatię do syrenki i zawiesiła przed nią zasuwaną kotarę. W końcu zwróciła się do spółdzielni o zgodę na zamalowanie dzieła podczas remontu pokoju. 
W sierpniu 1953 r. zarząd WSM odpowiedział pozytywnie. "Przyszli malarze. Rozstawili swoje drabiny. Jeden zabrał się za ścianę z Picassem. Rany - powiedział malarz - kto to pani zrobił. Mój szwagier by to namalował. I chlapnął farbą. No i nie było już syrenki Picassa".
Według wielu sprzecznych teorii obraz wciąż może znajdować się pod warstwą farby. Inne osoby sugerują jednak, że w czasie prac remontowych skuto także stary tynk (doszczętnie niszcząc rysunek) - potwierdzają to wykonane ostatnio prześwietlenia ścian. Najprawdopodobniej dzieło przepadło już na zawsze.

Kesz:
Skrzynka to preforma PET ukryta w sercu osiedla WSM Koło-Wschód. Znajduje się zaledwie kilkanaście metrów od drzwi mieszkania w którym Picasso namalował Syrenkę (lokal nr. 8). Bądź bardzo ostrożny i zachowaj szczególną dyskrecję podczas podejmowania pojemnika. Pamiętaj, że pobliski budynek jest galeriowcem - możesz być obserwowany z jednego z wielu tarasów. Jeśli nie masz możliwości podjęcia kesza bez spalenia miejscówki, wróć tu innym razem. 

Additional Hints (Decrypt)

[PL] Mqrwzvw pmncxr - qehtv bq anebmavxn [ANG] Erzbir gur pnc - frpbaq sebz gur pbeare

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)