W miejscu gdzie dziś w zabudowaniach po Domie Słowa Polskiego, działa centrum handlowe, do 1948 roku, znajdował się Plac Kazimierza Wielkiego (do 1922 patronem był Kalikst Witkowski komisaryczny prezydent Warszawy w okresie od 16 września 1863 roku do 1 października 1875. ).
Wytyczony został w 1868 r. pomiędzy ulicami Pańską, Wronią, Srebrną i Miedzianą w miejscu parcelowanych ogrodów. Założenie było szczytne. Plac, założony nieopodal bocznic i ramp towarowych drogi żelaznej warszawsko-wiedeńskiej, miał stać się nowoczesnym rynkiem zbożowym. Nie był to jednak szczęśliwy czas dla rozwoju miasta. Kilka lat wcześniej stłumiono powstanie styczniowe, trwały represje, a Warszawa na wiele lat pogrążyła się w marazmie. Do roku 1881 na placu funkcjonował targ na słomę, siano, zboże i inne produkty rolne .
W połowie pierwszej dekady XX wieku nieco zmienił się asortyment sprzedawanych towarów. Handel płodami rolnymi przeniósł się w pobliże ulicy Karolkowej, a na targowisku handlowano głównie produktami spożywczymi.
W 1904 r. rozpisano konkurs na budowę w tym miejscu hal targowych . W komisji znalazło się dwóch rosyjskich inżynierów wojskowych oraz znani architekci warszawscy: Bronisław Brochwicz Rogóyski, Władysław Marconi i Józef Pius Dziekoński. Nadesłane zostały cztery projekty. Do realizacji wybrano ten autorstwa Henryka Gaya.
Była to hala o pięciu przęsłach. Prace budowlane prowadziła znana warszawska firma Fryderyk Martens i Adolf Daab. Wykonawcą konstrukcji było Towarzystwo Akcyjne Borman i Szwede, zaś okuć, krat, okien, drzwi i całej "galanterii" żelaznej firma K. Zieleziński. Budowa trwała trzy lata i pochłonęła 450 tys. rubli. Oficjalnego otwarcia hal dokonał 26 listopada 1908 r. ówczesny prezydent miasta Wiktor Litwiński.
Hale przy placu Witkowskiego miały ceglane elewacje w duchu zmodernizowanego romanizmu i gotyku. Fasadę budynku frontowego ozdobiła umieszczona na osi wieża zwieńczona stromym dachem z iglicą. W ścianach szczytowych umieszczono wielkie, półkoliste okna. Elewacje ozdobiły rzeźby oraz płaskorzeźby odkute w kamieniu przez Zygmunta Otto.
Wiązały się one tematycznie z przeznaczeniem hali jako miejsca handlu artykułami spożywczymi. Wyobrażały ptactwo, ryby, zwierzynę, raki oraz "udatne sceny rodzajowe". Do budynku wiodły cztery wejścia.
Hale wyposażono w nowoczesne urządzenia techniczne: były podłączono do wodociągów miały również system wentylacyjny i automatycznie zamykane okna.
Mieściło się w nich 127 straganów, 27 stoisk z drobiem, 8 z rybami, 54 jatki, a przynajmniej część piwnic była chłodzona.
Te udogodnienia sprawiły, że czynsz wyśrubowano do granic możliwości i hale nie cieszyły się w początkowym okresie istnienia popularnością.
Po odzyskaniu niepodległości, w roku 1922, nowym patronem placu został Kazimierz Wielki, a dla hal nastąpił okres świetności. W tym okresie stały się głównym targowiskiem zachodniej części miasta.
Hale zostały poważnie uszkodzone w w nocy z 12 na 13 maja 1943 w trakcie bombardowań Warszawy dokonanych przez sowieckie lotnicwo.
Po wojnie ok. 1948 roku, podjęto decyzję o wyburzeniu ocalałych murów hal i okolicznej zabudowy i wybudowaniu w tym miejscu kompleksu zakładów poligraficznych Dom Słowa Polskiego.
Dziś po zakładach poligraficznych pozostało wspomnienie, a w głównym budynku, opróżnionym z maszyn, mieszczą się sklepy.
Opracowano na podstawie:
Warszawy historia ukryta: Hale na placu Witkowskiego – Kalikst Witkowski
Gazeta Wyborcza : Dziś stoi tu CH Jupiter, przed wojną był plac i hala targowa