Andrzej Z. pseudonim "Słowik" pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego.
Przyuczony do zawodu fryzjera, wybrał inną drogę, która doprowadziła
go do miana jednego z liderów grupy "pruszkowskiej".
Wysoką pozycję w strukturach gangu, zawdzięczał bezwzględności i brutalności.
Co ciekawe, w 1993 roku, posiadając dobre kontakty w kancelarii prezydenta Wałęsy,
zostaje ułaskawiony po 3 latach ukrywania się.
Gdy pruszków rozpoczynał wspópracę z kolumbijskimi producentami kokainy,
Słowik przy pierwszej transakcji został "zakładnikiem" kartelu kolumbijskiego,
jako gwarancja "udanej współpracy". Gdy transakcja potoczyła się prawidłowo,
przemyt nabrał rozpędu. O jego skali świadczyć może zatrzymanie w 1994 roku kokainy
przemycanej na statku "Jurata", 1300 kg narkotyku o wartości 470.000.000 dolarów.
Po zatrzymaniu, przebywająć w więzieniu, na podstawie sfabrykowanej dokumentacji medycznej,
został przewieziony na operację do szpitala MSW, po rzekomej operacji zniknął.
Ostatecznie złapany w Hiszpanii, po szybkim procesie i dobrowolnemu przyznaniu się karze
został skazany na 6 lat więzienia. Oskarżony był o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą
o charakterze zbrojnym oraz o nakłanianie do zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały.
W Sierpieniu 2013 zakończył odbywanie kary (w tym cztery i pół roku więzienia za wymuszenia
rozbójnicze z lat 90) i opuścił zakład karny.
1 lutego 2017: Zatrzymany, a następnie aresztowany na ponad dwa miesiące pod zarzutem
wyłudzania pieniędzy z podatku VAT, a także za wymuszenia rozbójnicze, rozboje, napady.
UWAGA! W Niektórych porach roku teren może być grząski! Ostrożnie z wjeżdżaniem samochodami!
Kordy mogą być lekko przestrzelone, ale skrytka jest duża więc na pewno poradzicie sobie :)