Kapliczka jest dość ciekawa, wybudowana w stylu klasycystycznym, murowana i otynkowana przedzielona delikatnym fryzem na dwa poziomy. Dolna kondygnacja to półkoliste puste wnęki wokół budowli, górna część jest dwustronnym również półkolistym ale przeszklonym prześwitem. Wewnątrz tego prześwitu obecnie znajduje się współczesna figura nawiązująca kształtami do Piety, całość przykryto dwuspadowym daszkiem z metalową szpicą. Ten obiekt jest w doskonałym stanie a zawdzięcza to niedawnej renowacji wykonanej dzięki programowi „Ratujmy Warmińskie Kapliczki”, jedyne co w tym miejscu nie pasuje to trochę bezstylowa zabudowa tuż za nią.
Z tą kapliczką jest związana pewna tajemnica sprzed lat. Tuż po wojnie, podczas kopania fundamentów w pobliżu mostu przy rzece Wadąg natrafiono na liczne szczątki ludzkie. Niestety nie znano pochodzenia tego nieoczekiwanego znaleziska, nie wiedziano też co z tym dalej uczynić gdyż najbliższy cmentarz znajdował się w Olsztynie przy kościele św. Józefa. Ostatecznie po wspólnych wiejskich konsultacjach postanowiono doczesne szczątki pogrzebać tuż za tą kapliczką. Najprawdopodobniej ten fakt żyje nadal w czyjejś pamięci gdyż w dniu Wszystkich Świętych można spotkać w pobliżu kapliczki zapalony znicz