Skip to content

Dzieje Głogówka2 Kościół św.Bartłomieja w GŁogówku Traditional Cache

This cache has been archived.

Silesian Reviewer: Archiwizacja

More
Hidden : 9/20/2018
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   small (small)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Kolegiata św. Bartłomieja Apostoła w latach 1379-1810. Kościół parafialny w Głogówku pierwszy raz jest wzmiankowany w dokumencie z 10 czerwca 1284 roku. W tym dniu pierwszy proboszcz parafii Tylo zobowiązał się z posiadanego łana ziemi płacić dziesięcinę klasztorowi cystersów w Lubiążu. Stwierdzić więc można, że tutejsza parafia jest co najmniej równa wiekiem lokacji miasta, a być może nawet znacznie ją wyprzedza. Obecna świAtynia została zbudowana w roku 1350 z fundacji księcia opolsko-raciborskiego Fryderyk. Te informację przekazuje przeprowadzona w 1680 r. wizytacja. 24 lutego 1379 roku książę niemodliński Henryk wydał akt fundacyjny kolegiaty św. Bartłomieja. Książę był panem na Niemodlinie, Głogówku, Prudniku i Strzelcach. Uposażył kolegium dwiema wsiami oraz dziesięcinami z kilku dalszych. Skład kolegiaty był następujący: na czele stał dziekan, który był zarazem proboszczem (,,rector ecclesiae") i miał powierzoną pieczę nad samym budynkiem oraz odprawianymi w nim nabożeństwami. Kustosza można porównać do dzisiejszego ekonoma: jego zadaniem była troska o własność kolegiacką, gospodarowanie jej zasobami i prowadzenie rachunków. Trzecim kanonikiem był scholastyk, do którego należały sprawy szkolnictwa: prowadził szkołę kolegiacką. Wreszcie prałat kantor sprawował pieczę nad chórem, a także ogólną kontrolę nad nauczaniem. Ponadto książę Henryk ustanowił dwu wikarych, którzy mieli głosić kazania w języku polskim i zajmować się duszpasterstwem wśród ludności polskiej. Można uznać za bardzo prawdopodobną hipotezę, że obecny kształt świątyni ma bezpośredni związek z powołaniem kolegiaty; równoczesność tego rodzaju przedsięwzięć fundacyjnych była zjawiskiem częstym. Niewątpliwie również z kolegiatą wiązać można kolejną fazę rozbudowy: budowę kaplicy przy prezbiterium, dziś zwaną kaplicą Oppersdorffów. Służyła ona celom religijnym i spełniała funkcję sali zebrań dla członków kolegiaty. Kolejno w następnych latach następuje rozwiązanie kolegiaty a sekularyzacja jej dóbr wiąże się z najazdem husyckim z 1428 roku. Czy kościół spłonął wówczas, czy tylko został obrabowany? To pierwsze wydaje się prawdopodobne z uwagi na formę sklepień w prezbiterium, których żebra zdają się wskazywać na późny wiek XV. Pozostaje bowiem faktem, że dopiero książę Mikołaj I zwrócił w 1463 r. zabrane kolegiacie dobra i że dopiero wówczas powrócili tu kanonicy, dokonując rekoncyliacji (powtórne poświęcenie), a z cmentarza usuwając pochowanych tam heretyków. Nie wiemy też, czy pożar miasta z 1478 r. uszkodził kościół; wiemy natomiast, że na przełomie XV i XVI w. wzbogacił się on zarówno o nowy wystrój wnętrza (rzeźby z 1499 r.), jak też o cenne naczynia mszalne. Ten okres ponownej świetności trwał jednak krótko: jeszcze przed połową XVI w. dał się odczuć w mieście wpływ reformacji, a jeden z miejscowych "wikarych polskich" Marcin Saita (Zajda), przyjął wyznanie luterańskie i objął kościół ponownie opuszczony przez członków kolegium. Dopiero objęcie Głogówka przez Jana Oppersdorffa doprowadziło do restytucji kolegiaty, niemniej Saita aż do swej śmierci w 1572 r. głosił tu nauki protestanckie, a pamiątką po nim jest dawna chrzcielnica, dziś znajdująca się na zewnątrz kościoła przy prezbiterium. Niedawno restytuowana kolegiata uległa pożarowi w 1582 r. Jan Oppersdorff przyczynił się do odbudowy Z okresu odbudowy pochodzą niektóre przybudówki kościoła (kruchta północna i zapewne biblioteka). W 1601 r. kaplicę przy prezbiterium przekształcono na kaplicę grobową Oppersdorffów, umieszczając pod nią kryptę. Kolejny okres świetności przypada na długie lata panowania Jerzego III. Za gorliwość w rekatolicyzacji otrzymał on od cesarza w 1622 r. prawo patronatu nad kościołem; z prawa tego korzystali jego bezpośredni następcy do 1715 r. a więc do wygaśnięcia głogóweckiej linii rodu. Później patronat przeszedł na cesarza, a po 1741 r. na króla pruskiego. W 1641 r. papież Urban VIII ofiarował ordynatowi relikwie św. Kandydy rzymskiej męczenniczki. Oppersdorff rozdzielił dar; część zatrzymał w zamkowej kaplicy (gdzie pozostawała do 1810 r., kiedy uroczyście przeniesiono ją do koscioła parafialnego), część zaś kazał umieścić w gałce na wieży ratuszowej, bowiem odtąd męczenniczka miała stać się patronką miasta. Pojawienie się w tych okolicach armii generała Torstensona w 1643 r. wzbudziło popłoch: kanonicy ukryli się w klasztorze franciszkańskim, a dwóch wikarych sześć dni spędziło pod dachem jednej z wież. Na szczęście cenniejsze przedmioty (ornaty i złotnictwo) Oppersdorff w porę wywiózł do Krakowa, gdzie jakiś czas przechowywane były na Wawelu. W 1658 r. cesarz nadał tutejszym dziekanom prawa infułatów, podnosząc tym znaczenie kolegiaty. Zaczął się kolejny i najdłuższy okres świetności kościoła. W 1688 r. prałat Aleksander Ouarachetti de Pellizzario ufundował kaplicę św. Józefa, a być może wzorem stała się dla niego nieco wcześniej ufundowana przy kościele Franciszkanów kaplica św. Antoniego. W 1697 r. uderzenie pioruna spaliło zwieńczenie wież. W 1765 r. wielki pożar miasta zniszczył również kolegiatę. Była to ogromna klęska, ale równocześnie okazja do podjęcia całkowitej modernizacji wnętrza w duchu panującego wówczas rokoka. W 1768 r. stanowisko infułata glogóweckiego objął Antoni Borek, dotychczasowy proboszcz w pobliskiej wsi Łącznik. Już tam przyczynił się do wzbogacenia wnętrza polichromią wykonaną w 1761 roku. Jego ogromną zasługą było przeprowadzenie na szeroką skalę barokizacji (1776-1781) wnętrza bazyliki, której twórcami byli dwaj z morawscy artyści: Franz Anton Sebastini i Johann Josef Schubert. Pierwszy z nich nazywał się właściwie Sebesta i był rodowitym Morawianinem, a nazwisko zitalianizował niewątpliwie ze względu na modę na włoskich artystów. Schubert był rzeźbiarzem i specjalizował się zwłaszcza w stiuku, choć i obróbka kamienia nie była mu obca. Sebastini rozpoczął już w 1775 roku. Wykonał wówczas dekorację kaplicy św. Józefa. W następnym roku powrócił do Głogówka i zaczął pracę w bazylice. Prawdopodobnie kaplicę św. Józefa dekorował za darmo z pobożności (być może też za pokutę) i wskutek złożonego ślubu, faktem jednak pozostaje niezbitym, że mu się ta pobożność sowicie opłaciła. Zadanie pokrycia całego wnętrza kolegiaty polichromią było czymś, co dawało mu pełne pole do artystycznego popisu. Z zadania wywiązał się znakomicie, co jednało mu dalsze zamówienia w mieście: zdobił ratusz, kaplicę zamkową, Domek Loretański, kaplicę Na Glinianej Gorce, kapliczkę Dalną w Głogowcu, bramy miejskie, a ponadto namalował dużą liczbę obrazów sztalugowych. Doskonałe rezultaty przyniosła mu też współpraca z Schubertem, oczywiście w sferze artystycznej, gdzie ich wspólne dzieła umiały z bezbłędną harmonią łączyć się w niepodzielną całość. W 1781 r. zakończono główne prace w kolegiacie i w tym samym czasie zmarł zarówno inicjator barokizacji prałat Antoni Borek, jak też jeden z głównych mecenasów przedsięwzięcia ordynat Henryk Ferdynand Oppersdorff. Prace w kolegiacie nie ograniczały się zresztą do wnętrza: w 1779 r. nadbudowano wieże, zwieńczono je hełmami i całej fasadzie zachodniej nadano obecny kształt. Wiek XIX nie dokonał większych zmian w architekturze i wystroju świątyni, natomiast na samym początku w 1810 r. dokonano sekularyzacji kolegiaty, która po niemal trzy i półwieczu istnienia przestała egzystować. Ostatnim prałatem infułatem był hrabia Marc Mari de Bombelles. Interesująca to postać: zanim doszedł do godności kapłańskich był francuskim generałem. Owdowiawszy przyjął święcenia i dwa był proboszczem w Wierzbięcicach koło Nysy, a gdy miasto to zostało oblężone przez wojska napoleońskie, wsławił się odważnym wystąpieniem, które uchroniło je od zniszczenia. Po opuszczeniu Głogówka (sekularyzacja). powrócił do swej ojczyzny, obejmując tam w 1819 biskupstwo w Amiens. Dopiero w 1906 r. nastąpiło pierwsze, na większą skalę przeprowadzone odnowienie kościoła, przy czym malowidła Sebastiniego restaurował malarz Józef Langer. W czasie działań wojennych w 1945 r. zniszczony został hełm na wieży południowej; w 1958 r. odtworzono go ściśle na wzór zachowanego hełmu wieży północnej, dzięki czemu sylwetka kościoła i całego miasta odzyskała ten charakterystyczny akcent. Kolejnej renowacji świątynia musiała wyczekiwać do roku 2006. Prac konserwatorskich z zespołem podjął się dr Jarosław Adamowicz z Krakowa.

Additional Hints (Decrypt)

Mn zherz cbpvntavw fmaherx.

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)