„BOHATEROM/ RUCHU OPORU ZIEMI SĄDECKIEJ I OFIAROM HITLEROWSKIEGO BARBARZYŃSTWA STEFAN PAWLIK PSEUDO „PUSZCZYK” POLEGŁ NA POLU CHWAŁY W STYCZNIU 1945 WŁADYSŁAW ZABOROWSKI Z POHARYLEC JAN MISIEWICZ Z ALFREDÓWKI TRZECH NIEZNANYCH BOJOWNIKÓW O WOLNOŚĆ ZAMORDOWANYCH 15 IX 1944 W MŁODOWIE
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI Z OKAZJI 1000-LECIA PAŃSTWA POLSKIEGO POMNIK TEN KU CHWALE POLEGŁYCH I TRWAŁEJ PAMIĘCI WZNOSI TECHNIKUM ELEKTRYCZNE W NOWYM SĄCZU”.
Pochowano tu 5 żołnierzy Armii Krajowej pomordowanych przez okupanta niemieckiego 15 września 1944 w Młodowie oraz Stefan Pawlik ps. "Puszczyk", który poległ w styczniu 1945 r.
Mogiła partyzancka na której znajduję się mosiężna tablica z wyżej wspomnianym napisem znajduje się na starym nieco zapomnianym cmentarzu w Rytrze. Stary cmentarz w Rytrze powstał z inicjatywy księdza proboszcza Jana Sarny, który na wiosnę 1931 roku wykupił u Pana Jana Grubera grunt pod cmentarz. Ziemię tą poświęcił ks. dziekan Antoni Odziomek ze Starego Sącza. Pierwsze pochówki w tym miejscu odbyły się 5 maja 1931 roku (2 osoby), 7 maja i 18 maja, czyli można wywnioskować, iż od maja 1931 roku do 9 marca 1953 r. chowano zmarłych na Starym Cmentarzu. Jedną z pierwszych osób pochowanych na cmentarzu był Pan Edward Weber, Pani Hasko - matka nauczycielki ze Starego Sącza, Pani Ptaszkowska, wiceminister oświaty Ignacy Klimaszewski. Od 1939 roku bardzo duża liczba emigrantów została na nim pochowana. Wielka śmiertelność w Rytrze przypadła na rok 1941 jak i 1942, kiedy to panowała epidemia czerwonki, a także wioskę atakowały wojska niemieckie, bombardowano m.in. tartak w Rytrze. Ludzie w tym okresie często umierali także na zapalenie płuc, szkarlatynę oraz tyfus plamisty. Był to skutek braku lekarza w najbliższym otoczeniu, znajdował się on dopiero w Piwnicznej, a autobusy nie kursowały, więc trzeba było dojść na piechotę. Przyczyną zgonów było również niedożywienie, jakie panowało wśród mieszkańców. Na cmentarzu znajdują się osoby ze Starego Sącza, Młodowa, a nawet ze Wschodu. Procesje z tamtych lat wyglądały podobnie jak dzisiejsze. Z tym wyjątkiem, że wtedy zmarłych chowano zazwyczaj w nocy, gdyż bano się okupanta, który nie godził się na pogrzeby. Czasem w jednej mogile mieściło się nawet 5 ciał, ponieważ liczył się czas jak i bezpieczeństwo. Tak więc pozostaje przez to wiele grobów nieoznaczonych, gdyż groby wtedy były ziemne. Z biegiem lat niektóre groby zostały wręcz zrównane z ziemi. Trumnę przewożono na koniach lub niosło ją czterech mężczyzn na ramionach. Cmentarz jest parafialny, ale około 15 lat temu przekazano go Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej w Piwnicznej. Obecnie opiekuję się nim Pan Plata, jak również osoby odpowiedzialne za niego z Urzędu Gminy. Jak zgodnie potwierdzają najstarsi mieszkańcy Rytra cmentarz wpisał się jak najbardziej w historię Rytra. Pochowane są na nim osoby, które walczyły o dobro Polski, ale także i naszej Małej Ojczyzny.
Skrytka to niewielki pojemnik ukryty na współrzędnych zgodnie z podpowiedzią, autem można podjechać pod cmentarz i tam bezpiecznie zaparkować. Koniecznie zabierz coś do pisania.