Do odwiedzenia miejsca z tą skrzynką zapraszam oczywiście całą Keszerską brać ale przede wszystkim polecam to miejsce tym „Georowerzystom” których trasa przejazdu przebiega przez Gołuchów. Jest to znakomite miejsce do odpoczynku przed dalszą jazdą spędzone wśród pociągających swym pięknem, dostojnością i uspakajającym szumem oraz zapachem podczas kwitnienia na przełomie czerwca i lipca, lip drobnolistnych.
Drzewa te zostały posadzone w 1856r przez ogrodnika Adama Kubaszewskiego zatrudnianego przez właścicieli zamku w Gołuchowie Jana Działyńskiego i jego żonę Izabellę z Czartoryskich. Tworzą one cienistą aleje o długości około 350m zorientowanej z południa na północ przy której ustawiono kilka parkowych ławeczek.
Mniej więcej w połowie tej alejki w pobliżu „odejścia” w kierunku wschodnim alejki prowadzącej do Ogrodu ziołowo-kwiatowego pod podanymi współrzędnymi ukryto w elemencie maskującym mały pojemnik tylko z logbookiem.
Dostęp do opisanej Alei Lipowej jest praktycznie nieograniczony choć w niektórych miejscach na obrzeżu parku, zwłaszcza na jego południowych i wschodnich krańcach, można napotkać na ogrodzenia różnych obiektów muzealnych czy innych instytucji. Znajdują się tam jednak wyznaczone miejsca do wejścia na teren parku. Z oznaczonego miejsca odpoczynku najlepiej skorzystać od świtu do zmierzchu ze względu na rodzaj terenu i jego naturalne przeszkody oraz oświetlenie które jest z różnych powodów raczej skąpe co spowodowało użycie przeze mnie atrybutu skrzynki „dostępnej tylko w dzień”. Jeszcze raz zachęcam do skorzystania z opisanego powyżej „przystanku” i życzę szerokich i bezpiecznych tras rowerowych. Do zobaczenia przy następnej skrzynce.