31.12. to dla niektórych magiczny dzień, chociaż tak na prawdę to nic ciekawego poza faktem ze Ziemia dokonała pełnego obrotu wokół Słońca.
Chcieliśmy bardzo uczcić ten pełen obrót, jednak "bogata" oferta trójmiejskich imprez plenerowych - sprawiła że wylądowaliśmy na końcu Polski.
Początki wypadu były trochę trudne bo o mały włos, łoś by je pokrzyżował.Siedząc w aucie w oczekiwaniu na posprzątanie łosia samobójcy , pojawiła się koncepcja na spontaniczne założenie skrytki.
Po dotarciu w miejsce gdzie już drogi samochodowe się kończą wpadliśmy na pomysł aby do celu pójść na azymut. Nie był to najlepszy wybór ale się udało.
Kiedy dotarliśmy na kraniec naszej ojczyzny :), przywitało nas dwóch sympatycznych panów ze straży granicznej, po sprawdzeniu naszych toższamości i planów po której stronie płotu zamierzamy przebywać, złożyli nam życzenia noworoczne i pokierowali nas na piękną betonową drogę którą bez problemu dotarliśmy do auta .
Na kordach zobaczycie podstawę radaru z okresu II Wojny światowej (FuMG-65 Würzburg-Riese 2)
Wszystkim keszerom z okazji pełnego obrotu Ziemi wokół Słońca życzymy jak najwięcej uśmiechniętych ikonek na mapie GC