Skip to content

LOC #16 - Świecąca stara wierzba Traditional Cache

Hidden : 5/22/2019
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   small (small)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Legendy Okolic Czempinia

Legendy okolic Czempinia

#16 - Świecąca stara wierzba

Z pobliskiej wsi Gorzyce opodal Borowa w pobliżu Czempinia wybrał się do miasta chłop zaprzęgiem konnym. Chciał kupić trochę nafty, oleju i niezbędnych artykułów do codziennego życia. Jego wiernym kompanem w podróży był mały piesek. Zawsze, widząc przygotowania swojego pana do wyjazdu, radośnie sadowił się na wozie merdając ogonkiem i cieszył się z planowanej podróży. Kiedy dotarli na czempiński rynek było już dość późno. Zakupy zostały poczynione no i jak to onegdaj bywało – Bogobojny chłop wstąpił do przedsionka, aby pokłonić się Bogu.

W pobliżu kościoła był szynk (gospoda) to też chłop złakniony towarzystwa wstąpił na „sznapsa”. Tam spotkał kilku znajomych, wewnątrz panował sielski nastrój i jak to w życiu bywa, zasiedział się trochę. Gdyby nie jego mały piesek, który tulił się u jego nóg siedziałby dłużej, lecz gdy oprzytomniał , wstał i raźnym krokiem udał się do swojego wozu, aby wrócić do domu.

W drodze powrotnej dość mocno „kurzyło” mu się z głowy i aby mu było raźniej, prowadził rozmowę ze swoim pieskiem i końmi. Droga była mocno błotnista, a drewniane okute koła ciężko wżynały się w powierzchnię. Na poboczach drogi rosły stare wielkie wierzby. Niektóre były tak zniszczone, że trzymały się tylko na korze, a tego wieczoru wyglądały szczególnie groźnie. I do tych drzew właśnie chłop kierował swoje pozdrowienia po to, aby trudna, długa droga była raźniejsza.

Po lewej stronie nieba rósł w siłę i wielkość księżyc (była akurat pełnia), który oświecał drogę i wyolbrzymiał cienie wierzb. Gdy zbliżyli się do mostku w dolinie, konie stanęły jak wryte, a piesek zeskoczył z wozu z piskiem uciekając na przełaj do domu. Chłop stanął na wozie i ujrzał po lewej stronie drogi białą postać, która przypominała mu anioła, bądź też ducha odzianego w białą szatę. Konie nie chciały iść dalej, a chłopem targały złe myśli. Wtedy podciął batem konie i ruszył bokiem po polu i ominął białą postać.

Kiedy był na wysokości mostku, modląc się i głośno przyrzekając, że więcej nie będzie odwiedzał do tak późna owej gospody, spojrzał jeszcze raz na to miejsce, w którym stała biała postać. Owa mara zniknęła, a w jej miejscu stała spróchniała wierzba, którą oświecał księżyc. I gdyby nie kiwające się gałązki chłop uwierzyłby , że to postać białego anioła.

Mężczyźnie pozostał strach i przeżycie, którego doznał i długo o tym wspominał swojej żonie, dzieciom i znajomym. I tak przetrwało ono po dziś dzień…

Źródło:K. Marciniak-Helińska, S. Wiśniewski „Śladami naszej przeszłości”, Czempiń 2017

O keszu:

Pojemnik 200 ml, zawiera logbook, ołówek, certyfikaty i trochę gadżetów na wymianę.

Additional Hints (Decrypt)

cvrejfmn

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)