
Legenda o zapadniętym kościele
Gdy Smokowski był małym chłopcem, wraz ze swoją rodziną i sąsiadami widywał z okien swego domu pewną górę. Grota ta znajdowała się w skale parkowej. Każdego dnia około północy, on i jego bliscy widzieli, że w tej grocie się ogień. W dzień chodzili tam, by to sprawdzić, ale w grocie nie było śladu po ogniu. Według opowiadań starych ludzi, stał na skale kościół. Pewnego dnia przechodziła tamtędy kobieta. Niosła swojego koguta na targ do Gorlic. Kogut wyrwał się jej z rąk i uciekając wpadł do podziemi kościelnych, skąd nie można go było wydobyć.
Zdenerwowana kobieta przeklęła w złości : ,,żeby ten kościół się zapadł za mego koguta’’.

W dawnych czasach tego typu zaklęcia zaraz się spełniały, więc po tym jak kobieta wypowiedziała zaklęcie kościół się zapadł. Od tego czasu, każdy, kto przyłożył ucho do tej groty, słyszał dźwięk dzwoniących dzwonów. Stąd też wzięła się nazwa skały - Kościelisko.
Źródło: Anna i Tadeusz Pabisowie, Ziemia Gorlicka na tle legend, wyd. Mała Poligrafia Redemptorystów w Tuchowie,
Libusza 2000 r.
PODSTAW DO WZORU
N 49° 32.(405+A)E 21° 09.(301+B)
ZADANIE
A - ile zwierząt niosła kobieta na targ
B - nazwa skały (ilość liter)