Osiedle Magdalena
W dawnych czasach na górze Magdalena było miasteczko z zamkiem i kościołem. Do miasteczka wchodziło się po schodach. Wozami można było dojechać tylko od strony zachodniej. W tym celu górę trzeba było objeżdżać. Raz szła do tego miasteczka kobieta ciężarna, która zmęczona zaklęła: - Żeby się już raz to miasteczko zapadło! Tak też się stało. Miasteczko wraz z kościołem i zamkiem, zapadło się.Na szczycie tej góry była zagadkowa dziura. Raz jeden chłopiec w żartach zdjął czapkę z głowy kolegi i wrzucił do tej dziury. Pokrzywdzony zaczął płakać. Wtedy "coś’’ mu czapkę wyrzuciło. Była ona pełna złotych dukatów. Ucieszony chłopiec złapał swoją czapkę i uciekł. Zazdrosny kolega wrzucił swoją czapkę do tej dziury. Po chwili "coś’’ wyrzuciło ją, wypełnioną końskim łajnem.

Była na tej górze także studzienka o trzech otworach, z których tryskała krystalicznie czysta woda. Woda ta była lekarstwem na wszystkie choroby. W późniejszym czasie, gdy góra ta zaczęła być używana jako kamieniołom, robotnicy zniszczyli studzienkę. Mimo to, woda nadal się sączy.Na zamczysku była też inna studnia. Woda z niej służyła jako lekarstwo na oczy. Przez urządzenie kamieniołomu na tej górze, również zniszczono studnię, ale źródło z wodą nadal istnieje.
Na Magdalenie, na łące powyżej cegielni Wrońskich, mieszkańcy często w nocy słyszeli jak w nocy diabeł łąkę kosił. Słychać też było ostrzenie kosy osełką. Ludzie słysząc te odgłosy, żegnali się ze strachu. Bali się tamtędy chodzić nocą. Jednak z rana zaciekawieni szli na łąkę, by sprawdzić czy nocą rzeczywiście ktoś tam pracował. Okazywało się, że trawa nigdy nie była skoszona.
Źródło: Anna i Tadeusz Pabisowie, Ziemia Gorlicka na tle legend, wyd. Mała Poligrafia Redemptorystów w Tuchowie,
Libusza 2000 r
PODSTAW DO WZORU
N 49° 32.(616+A)E 021° 05.(249+B)
ZADANIE
A - na górze była studzienka z otworami ile ich było
B - ile studzienek zosało zniszczonych przez kamieniołom