Obok pól uprawnych do majątku jordanowskiego dziedzica Bruno Kramera należał przepiękny park z bogatym drzewostanem. Był zadbany i przez miejscowych nazywany ‘gajem’. Rosły w nim potężne stare buki, dęby, jodły i wiele innych rzadkich gatunków drzew, ściętych pazerną ręką powojennych notabli. W parku usytuowany był cmentarz rodzinny Kramerów, z którego do dziś pozostały tylko słupy bramy głównej oraz ślady mogił i nagrobków. Obecnie jego większa część jest zamieniona na pole uprawne, a zdziczałe pozostałości o pow. zaledwie 0,2ha trudno odróżnić od rosnącego obok lasu. Pozostały też stawy, które prawdopodobnie niegdyś były częścią założenia parkowego. Kilkanaście lat temu ktoś odnowił mogiłę Charlotty, córki Kramera, która otruła się z miłości do Polaka. Kto? Nie wiadomo…