
Tym razem miejsce historii II wojny światowej jak i historii techniki. Miejsce to gratka dla maniaków techniki drugowojennej. Ale zdaje sobie sprawę że nie wygląda bardzo efektownie więc jeśli takie rzeczy was nie rajcują - zakładam że będziecie pewnie zawiedzeni - kawał żelbetu pośrodku niczego. Więc zastanów się czy chcesz to miejsce odwiedzić.
Niewielu z was pewnie sobie zdaje sprawę, że historia techniki radarowej zaczeła się w czasie II wojny światowej. Jak większość wynalazków - także radar swoją karierę rozpoczął w woju, dopiero potem przeszedł "do cywila".
Pionierami nad badaniami w kierunku wykorzystania wiązek elektromagnetycznych w celach lokacji byli Niemcy. Prowadzili obszerne badania i produkowali skomplikowane i coraz bardziej doskonałe urządzenia.
Jednym z nich był radar Wurzburg-Riese (o nazwie kodowej FuMG 65). Radar ten pozwalał śledzić maxymalnie 1 cel, ale w ówczesnych czasach możliwość wykrycia wroga będącego poza zasięgiem wzroku była rewelacyją. Maksymalny zasięg FuMG 65 wynosił 70 km. Urządzenie, produkowane przez firmę Telefunken było wyposażone w antenę o średnicy 7,5 m.
Do naszych czasów zachowały się charakterystyczne betonowe podstawy na planie sześciokąta. Na nich to właśnie mocowana była metalowa konstrukcja FuMG 65 o masie prawie 20t.

Świetną pozycją polskojęzyczną nt. radarów jest książka NARZĘDZIA MROKU autorstwa Alfreda Price - polecam wszystkim zainteresowanym tematem walki elektronicznej, a w zasadzie jej początkom.
Skrzynka jest ukryta w podstawie pod radar FuMG 65.
Więcej na temat radaru: https://pl.wikipedia.org/wiki/Radar_W%C3%BCrzburg