Dłotlice.
Jadąc pierwszy raz do pewnego dużego centrum handlowego zauważyłem ulicę o jakże romantycznej nazwie Dłotlice. Nazwa ta do niczego mi nie pasowała. Zapisałem ją sobie gdzieś z tyłu głowy - i wtedy o niej zapomniałem.
Aż w końcu któregoś wieczora coś mi w głowie zaskoczyło i koniec końców wpisałem tą nazwę w wyszukiwarkę. I okazało się, że Dłotice to.. zaginiona wieś.
Przed niespełna stu laty, kiedy nie wiedziano gdzie ta zaginiona wieś leżała, lokalizowano ją w miejscu dzisiejszego Lublina. Ba, niektórzy nawet twierdzili, że miasto rozrosło się na jej miejscu. Biorąc pod uwagę, że Lublin obchodził w 2017 roku 700tą rocznicę nadania praw miejskich (według prawa magdeburskiego), czyniłoby to Dłotice iśćie starożytną osadą.
Tymczasem prawda jest nieco inna - gdzieś w XV wieku Dłotlice to była samodzielna wieś. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi z 1405 roku, kiedy zapisano ją jako Dlotlice. Kiedy w 1447 roku wytyczono jej granice (wówczas opisanej jako Dlothlycze), to zapisano, że graniczyła z Ciecierzynem, Rudnikiem i Jakubowicami (Końskimi), a także z Lublinem, z którym łączyła ją droga.
Dłotlice należały do parafii Dys, co więcej obie wsie w XV i XVI wieku należały do tych samych właścicieli Tęczyńskich, a następnie Oleśnickich. W tym mniej więcej czasie obie wsi zaczęły się zlewać w jedno osiedle, czego dowodem może być nowe określenie nazwy parafii: Dys et Dłotlice. Tak było już w 1582 roku, podobnie zapis „Dys i Dłotlicze parochia” występuje w 1626 roku. Ostatni raz Dłotlice pojawiły się w zapisach w 1663 roku.
Jako, że Dłotlice leżały na wschód od Dysa, więc ich śladów należy szukać obecnie we wschodniej część wsi Dys. Lokalizację tej zaginionej wsi przeprowadzono w 1929 roku.
O keszu:
półlitrowy pojemnik, w środku logbook, ołówek i coś na wymianę.
W okolicy znajduje się trochę elementów elektrycznych, więc na wszelki wypadek napiszę (gdyby komuś kordy szalały), że nie należy pchać łap nigdzie, gdzie występuje prąd lub widzisz jakieś kable.