Rok 2019 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Ludzie wspominają, iż z wiosny komary w niesłychanej ilości wyroiły się z łąk i pól. Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem kometa pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach; odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki. Nareszcie zima nastała tak lekka, że najstarsi ludzie nie pamiętali podobnej. W południowych województwach lody nie popętały wcale wód, które, podsycane topniejącym każdego ranka śniegiem, wystąpiły z łożysk i pozalewały brzegi. Roje po pasiekach poczęły się burzyć i huczeć, bydło ryczało po zagrodach.
I nie mylili się w osądach swych jasnowidze i proroki - nowy, 2020 rok zesłał na ród ludzki zarazę potężną, siejąc popłoch, strach i lamenty.
I w takimż to czasie, w podmuchach morskiej bryzy i wiosennego słońca ściemnionego mrocznym wirusem, snuły się cienie rodzaju ludzkiego spowite w maski i rękawice; istoty o smutnych obliczach, zatopione w plątaninie swoich myśli.
I oto wśród tej gawiedzi pojawił się on - Rysiek - człek poczciwy i od smutku stroniący. Ujrzawszy zasmucone oblicza ludu, nie zdzierżył i postanowił rozgonić na boki frasunek wszelaki. Natenczas Rysiek chwycił na taśmie przypięty swój róg bawoli; długi, cętkowany, kręty jak wąż boa. Oburącz do ust go przycisnął, wzdął policzki jak banie, w oczach krwią zabłysnął, zasunął wpół powieki, wciągnął wgłąb pół brzucha i do płuc wysłał cały zapas ducha. I zagrał. Róg jak wicher niewstrzymanym dechem niesie po drzewach muzykę i podwaja echem. Przystanęli ludzie uśmiechnięci i zdziwieni mocą, czystością, piękną harmoniją pieni. W końcu przerwał lecz róg trzymał i wszystkim się zdawało, że Rysiek wciąż gra jeszcze. A to echo grało. . .

Na usilne postulaty ludu pracującego miast i wsi powyższe wydarzenie zostało uczczone keszem - ku pamięci potomnych.
W powyższym opisie wykorzystano i trochę sparafrazowano fragmenty utworów Henryka Sienkiewicza "Ogniem i mieczem" oraz Adama Mickiewicza "Pan Tadeusz".