
Skrytka należy do serii Sandomierskie legendy zawierającej 6 skrytek tradycyjnych i 1 zagadkową (finał).
Aby odnaleźć skrytkę finałową nie zapomnij spisać kodu z logbooka! Skrytki można pojedmować w dowolnej kolejności.

W 1226 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż postanowił sprowadzić dominikanów do Sandomierza, a w latach 1226 – 1250 wzniesiono obecny kościół. Założycielem sandomierskiego klasztoru był św. Jacek, pierwszy polski dominikanin. Jest to drugi pod względem chronologii klasztor dominikański w Polsce. Podczas najazdu tatarskiego na Sandomierz w 1260 r. zakonnicy zostali bezlitośnie wymordowani w świątyni. Legenda głosi, że dominikanie oddali swoje życie dobrowolnie, intonując w czasie mordu pieśń pt. „Salve Regina” (z łac. Witaj Królowo).
 |
Dawno temu w Sandomierzu święty Jacek, bratanek biskupa Iwona Odrowąża, miał wybudować w imieniu stryja kościół i klasztor. Biskup chciał, aby kościół był pod wezwaniem św. Jakuba, zaś w przylegającym do niego klasztorze mieli zamieszkać dominikanie.
Teren, na którym miała powstać budowla należał do największego skąpca i niedowiarka o imieniu Konrad. Św. Jacek długo negocjował z nim możliwość zakupu placu. W końcu Konrad założył się z Jackiem, że jeśli ten dokona cudu i zasadzi lipy do góry korzeniami, odda mu plac za darmo. Św. Jacek przyjął zakład i następnego dnia zasadził lipy tak, jak umówił się z Konradem. Rok później obaj spotkali się na wzgórzu. Jakież było zdziwienie Konrada, gdy zobaczył kwitnące lipy, a przy nich roje zbierających nektar pszczół! Z powodu przegranego zakładu, musiał oddać św. Jackowi plac. Dzięki temu św. Jacek mógł przystąpić do budowy świątyni.
Za swoje skąpstwo i brak wiary został ukarany przez pszczoły, które zaatakowały go i pozbawiły wzroku. Podobno Konrad odzyskał zdolność widzenia na krótko przed śmiercią, w chwili gdy zabiły dzwony nowo wybudowanego kościoła.
|
Miejsce ukrycia nie jest bezpośrednio związane z postacią św. Jacka, natomiast z Bulwaru widać piękną panoramę miasta wraz z winnicą i kościołem św. Jakuba o którym mowa w legendzie.
O KESZU: Można zaparkować bezpośrednio przy keszu. Pojemnik wielkości mikro, maskowanie leśne. Podnoś ostrożnie do góry! Nie zapomnij spisać kodu z logbooka! Pamiętaj, że to od Ciebie zależy stan pojemników i maskowania. Podejmuj delikatnie i zostaw tak, aby mógł posłużyć jak najdłużej.
ABOUT CACHE: Coming soon.