Wampir z Łowicza
Tadeusz Ensztajn, czyli tytułowy "wampir z Łowicza" urodził się w 1913r. w Płocku. Gdy miał 3 lata, trafił do sierocińca w Łodzi. Jako nastolatek uciekł z sierocińca i rozpoczął tułaczkę po Polsce. Utrzymywał się między innymi ze sprzedaży śpiewników. W końcu w lutym 1933 z Poznania przyjechał do Łowicza. Dopuścił się tu 6 z 7 przestępstw. Do jego schwytania przyczyniły się dwie nastolatki, które Ensztajn zmusił do wspólnej tułaczki, podczas której opowiadał im m.in. o popełnionych przez siebie zbrodniach. Poinformowały one policjanta, który rozpoczął pogoń za Ensztajnem. Został schwytany na terenie klasztorów reformatów we Włocławku Jego proces toczył się w Sądzie Okręgowym we Włocławku. Pomimo tego, że podczas przesłuchań przyznał się do wszystkich przestępstw, to na procesie wypierał się ich i zrzucał winę na kogoś innego. 23 sierpnia 1934 został skazany na 15 lat więzienia i na 10 lat utraty praw obywatelskich. Jego dalsze losy nie są znane. W sumie Ensztajn miał 10 ofiar, z czego 7 niestety nie przeżyły. W jednej z gazet (zdjęcie, lewy dolny róg) da się przeczytać, że przy szosie Kaliskiej między Łowiczem a Zielkowicami na łące nieopodal mostu na rzece Zwierzyniec Ensztajn popełnił jedno z 7 przestępstw. Ofiarą tą była Władysława Brzozowska, którą Ensztajn najprawdopodobniej napadł z zaskoczenia wychodząc spod mostu. Cały wampir i przytłaczające historie z nim powiązane nie są bardzo znane, ludzie przejeżdżają koło miejsc zbrodni nie zdając sobie z tego sprawy. Ja chciałem przypomnieć ludziom tą historię, więc nieopodal miejsca owianego mroczną historią zakładam skrytkę.
Info o keszu: skrytka typu mikro, umieszczona w drzewie po prawej stronie "szosy Kaliskiej" patrząc od strony Łowicza. Logbook nie jest zwykły, biały, ale trochę tematyczny. Skrytka z dreszczykiem emocji ;)