Betonowy bunkier straszy mieszkańców Zamościa. Zamiast komunistycznych działaczy, jak to kiedyś bywało, spotykają się tam... wagarowicze, amatorzy taniego wina oraz miłośnicy strzelania do siebie kulkami z farbą.
Pod koniec lat 60. powstała jedna z najbardziej śmiałych koncepcji przebudowy Zamościa. Ponad 30-tysięczne powiatowe miasteczko miało przerodzić się w metropolię! Wszystko dzięki budowie Nowego Centrum. Zaprojektował je zespół warszawskich architektów pod kierownictwem Jacka Jedynaka. Nowoczesna dzielnica miała zajmować ponad 20 ha, pomiędzy dzisiejszymi ulicami Peowiaków, Partyzantów i Wyszyńskiego.
Planowano, że Nowe Centrum będzie nawiązywać do układu urbanistycznego zamojskiego Starego Miasta. Przy tzw. placu centralnym miały stanąć dwa kina, domy towarowe oraz teatr dramatyczny. Przy bocznych ulicach chciano postawić hotele, banki oraz połączone dworce PKS i PKP. Nad wszystkim miał górować 20-piętrowy wieżowiec Miejskiej Rady Narodowej (zwany też potocznie Gmachem Partii). Taki był projekt. Udało się jednak postawić tylko ponury budynek komendy Milicji Obywatelskiej, Dom Kultury, rozpoczęto budowę gmachu MRN. Radny Kurzępa przypomina sobie, że budowę rozpoczęto pod koniec lat 70. Przez 20 lat na tym terenie nie wydarzyło się nic. Całość zamieniła się w porośnięte chaszczami ruiny.

Mieszkańcy Zamościa zachodzą w głowę jak to się stało, że tak atrakcyjny teren nie jest wykorzystywany. Działka, na której stoją ruiny fundamentów wieżowca MRN ma ok. 1 ha. Znajduje się przy ulicy Partyzantów. Masywne ruiny zaczynają się sypać. Wystają z nich zbrojeniowe druty. Ściany budowli są pomazane farbą przez grafficiarzy. Wszędzie poniewierają się butelki, śmieci.
Niedaleko opuszczonej siedziby znajduje się stara kamienica, do której też można bazproblemowo wejść.
Kesz należy do serii Urbex Time. Seria powstała z myślą zapoznania geocacherów z urbexem. Urbex Time będzie zawierało kesze przy obiektach wartych uwagi dla pasjonatów urbexu, jeśli się tym interesujesz możesz odwiedzić dane miejsce, jeśli nie, będzie to dla ciebie po prostu kolejny kesz do statystyk. Oczywiście nikogo nie namawiam do wchodzenia na tereny prywatne, lub niebezpieczne. Urbex podejmuj z należytą ostrożnością (w niektórych miejscach trzeba uważać na możliwość zawalenia się dachu lub podłogi, a także na czasami leżące gwoździe lub strzykawki). Pamiętaj, że jeśli wchodzisz na dany teren rób to za zgodą właściciela, nie zabieraj żadnych rzeczy z opuszczonego budynku i nie niszcz, tak żeby następna osoba odwiedzająca miejsce mogła zobaczyć to co ty. Kesze zawierają miejsca o których wiem, jeśli znasz jakieś ciekawe miejsce, przy którym kesza nie ma napisz do mnie na priv, a chętnie zobaczę jakiś urbex, którego nie widziałem.
Urban exploration (często skracane do urbex lub UE – eksploracja miejska) – eksploracja zazwyczaj niewidocznych lub niedostępnych części ludzkiej cywilizacji. Urban exploration jest także często nazywane infiltracją, jednakże panuje opinia, że infiltracja jest bardziej związana z eksploracją czynnych lub niezamieszkanych miejsc.
Skrytka:
Kesz to mikrus na druciku