Kilkanaście lat temu pokonaliśmy niebieski szlak, jak się później okazało, dość sentymentalny zwanym Szlak Zakochanych
, który zaporowadził nas ostatecznie przed ołatarz w Lanckoronie. Tym samym z okazji okrągłej rocznicy stworzyliśmy tą skrytkę w miejscu, dla nas absolutnie wyjątkowym.
Można stąd udać się do zjawiskowego ogrodu na ternie sąsiadującej willi, bądź na ruiny zburzonego przez Szwedów Zamku, albo udać do nieodległej i równie ciekawej Kalwarii Zebrzydowskiej. Sama Lanckorona-Miasto Aniołów z roku na rok coraz to bardziej rozkwitająca, jedna z pereł Małopolski (https://krytykakulinarna.com/lanckorona/). Ale skoro tu trafiliście zapewne wiecie, że warto ;-)
