
Złotnik mamy w Polsce kilka; są to przeważnie wsie dość duże i niebiedne, co i o Złotnikach w powiecie inowrocławskim bez skrupułów powiedzieć wolno. A leżą te nasze Złotniki (dla odróżnienia od innych Złotnik – Kujawskimi w Odrodzonej Polsce nazwane) niedaleko Inowrocławia, nad szosą wiodącą do Bydgoszczy.
Złotniki pierwotnie były osadą służebna książąt kujawskich, w której wyrabiano przedmioty codziennego użytku i ozdoby ze złota i innych szlachetnych przeważnie metali.
Pierwsza wzmianka o Złotnikach pochodzi z 13 lutego 1362 roku. Tego dnia książę gniewkowski Władysław Biały (swoją drogą ciekawa postać w historii kraju, miał nawet aspiracje, by objąć tron Polski po śmierci Kazimierza Wielkiego) potwierdził pewną transakcję. Dotychczasowy właściciel Złotnik, wojewoda gniewkowski Mościc dokonał zamiany tej wsi na Ściborze (koło Rojewa), które do tej pory należało do jego bratanków: Mikołaja, Bichny i Czcibora (bądź Ścibora). Ich potomkowie przyjmują nazwisko Złotniccy.
Różne były losy wsi w późniejszych latach, między innymi w XVIII wieku przeszły one na własność Klarysek z Bydgoszczy. Po rozbiorach Złotniki znalazły się na terytorium zaboru pruskiego, a ich właścicielami stają się obywatele pruscy, bądź instytucje kraju zaborcy. Między innymi od 2 stycznia 1908 była to Komisja Kolonizacyjna w Poznaniu. To dzięki tej Komisji do Złotnik zaczyna napływać ludność narodowości niemieckiej, lokowana tu na zasadzie kolonizacji. Impulsem do tego stało się pobudowanie linii kolejowej Bydgoszcz – Inowrocław ze stacją właśnie w Złotnikach. W tym okresie powstaje tu też zbór protestancki. W 1908 roku odbył się tu „Chrzest Pruski” Złotnik. Miejscowość zmieniła nazwę na Güldenhof. I tak było do 12 stycznia 1919 roku, kiedy to w krwawych walkach Powstańcy Wielkopolscy zdobyli Złotniki.
Dziś Złotniki Kujawskie są dobrze prosperującą wsią, ale bez dominującego źródła dochodu. Mieszkańcy utrzymują się głównie z pracy zarobkowej. Część dojeżdża do pobliskich miast (Bydgoszczy, Inowrocławia czy Torunia). Rolnictwo utrzymywane jest przede wszystkim w sołectwach gminy. Dzięki dobremu położeniu, przy głównych szlakach komunikacyjnych powstają tu nowe osiedla mieszkaniowe.
Niewiele pozostało po dawnych Złotnikach. Zapraszam na spacer ulicami tej starej wsi; wsi, która ma swoją historię, której przeszłość jest burzliwa, ale i ciekawa na swój sposób. Pobierz scenariusz wyprawy, klikając tutaj.
Trasa liczy około 3 kilometry i prowadzi szlakiem obiektów (istniejących i nieistniejących), któe są (były) świadkami dziejów. Zatrzymując się przy nich możesz przez chwilę w skupieniu wsłuchać się w ich szept, by poznać historię wsi (lub przeczytać o nich informacje na swoim smartfonie). Przy niektórych obiektach zachowaj koncentrację, bo może pojawić się proste pytanie. Spacer nie powinien zająć więcej czasu niż godzina. Finałowym etapem jest miejsce ukrycia pojemnika, ale szczegóły zobaczysz na miejscu.
Przy okazji możesz podjąć inne skrytki w Złotnikach, szlak bowiem prowadzi w poblizu niektórych tradycyjnych i multi.
Wszystkie informacje i zdjęcia pochodzą ze strony www.facebook.com/dawnezlotniki
Powodzenia!
W skrytce na start certyfikaty FTF, STF i TTF oraz kilka przedmiotów do wymiany, w tym PWG.