Usłyszeć mknącego po korze pająka,
szmer liścia, który właśnie się rozwija z pąka,
tupanie mrówczych nóżek po rozgrzanym piasku,
szelest skrzydeł motyla, co tańczy w słońca blasku.
Usłyszeć dżdżownicę, co stale miękką ziemię drąży,
szum soków w młodym pędzie, co ku niebu dąży,
szmer kropli rosy, co po listku płynie
i bicie serca lasu, co nigdy nie przeminie.
Kalina Beluch
