Powstanie Tkaczy Sowiogórskich.
Na Dolnym Śląsku do pierwszej połowy XVIII w. dominował przemysł lniany, drugą połowę zdominował przemysł bawełniany. Wiek XIX to nowe technologie, wynaleziono maszynę przędzalniczą, mechaniczny warsztat tkacki i maszynę parową. Tkacze ręczni pracujący w małych manufakturach i warsztatach chałupniczych znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Niewielu znalazło zatrudnienie w fabrykach włókienniczych pracując po 12 godzin za głodowe pensje. 04.06.1844 zdesperowani robotnicy wdarli się na tereny należące do pieszyckiego fabrykanta Zwanzigera dewastując posiadłość i część fabryki. Nazajutrz uzbrojeni w pałki i siekiery ruszyli do Bielawy i zaatakowali majątki tutejszych fabrykantów. Pojawiło się wojsko pruskie stacjonujące w Świdnicy. Starosta dzierżoniowski wynegocjował porozumienie, które zniszczyło jednak kilku prowokatorów i awanturników. Wojsko wkroczyło ponownie do Bielawy, bunt jako spontaniczny i niezorganizowany nie miał szans na powodzenie. Nastąpiła pacyfikacja, aresztowania i osadzenia w więzieniu w Świdnicy. Bunt stał się inspiracją dla cyklu grafik Kathe Kollwitz, a w 1892 niemiecki noblista Gerhart Hauptmann stworzył dramat „Tkacze”. Dramat został wystawiony w 110 rocznice buntu na deskach Teatru Robotniczego przy BZPB „Bielbaw” w reżyserii Teodora Mierzeja.
Skrytka to magnetyk umieszczony niedaleko kamienia upamiętniającego 160 rocznicę wystąpień robotniczych. Zawiera tylko logbook. BYOP.