Królik Kesio niezły chwat
Postanowił poznać Świat
w khaki przebrał się jesionkę
I opuścił ojców norkę
Był na zwiadach w Palestynie
Teraz jest gdzieś w Gołaszynie
I nim znowu w Świat popędzi
Wiosnę w Gołaszynie spędzi
Kica sobie nad zakolem
Nacierając się Amolem.
Śpi na łące, i nad wodą
i pod drzewkiem i pod krzaczkiem
Czujny Kesio nasłuchuje
Czy go ktoś nie poszukuje
Ciągle zmienia swe kryjówki
Doskonale się maskuje
Jest jak Beckett pośród traw
I jak Rambo w leśnej głuszy
Ciekaw jestem, który z Was
za Kesikiem pierwszy ruszy?
Króliczek ukrywa się przy ponad 90º zakolu Warty. Kolejne urokliwe miejsce. Fajna miejscówka na piknik. Po przeciwnej stronie Warty znajduje się jeden z najlepszych w Europie torów motocrossowych. Wypatrzeć też można pozostałości po starym porcie wybudowanym na potrzeby niegdysiejszej żwirowni.
Pierwotnie miał to być zajączek wielkanocny, ale nie chciałem sugerować okresowości kesza, no i ta jesionka ma się nijak do wielkanocnej stylizacji 
Ponieważ Króliczek jest jaki jest, to nie było szans namierzyć go w punkt. Myślę, że ukrywa się w promieniu do 7 metrów od koordynatów.
Króliczek posiada przy sobie logbook (bez pisadła) i certyfikaty dla trzech pierwszych łowczych.
Gonimy? No to powodzenia!