Niewielu turystów odwiedzających Suwalszczyznę zdaje sobie sprawę z tego, że znajdują się tutaj bogate rudy żelaza. Anomalie magnetyczne w okolicy Suwałk zaobserwowano już przed wojną. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku rozpoczęto intensywne wiercenia, w wyniku których zlokalizowano dwa duże złoża – Krzemiankę i Udryń. W roku 1974 oszacowano możliwe do wydobycia zasoby na 1,34 mld ton rudy o zawartości średnio 28% żelaza, 7% tlenku tytanu i 0,3% tlenku wanadu. Szczególnie tytan wydawał się wówczas kuszący.

Problem w tym, że złoża zalegają bardzo głęboko, a zatem ich wydobywanie byłoby kosztowne i skomplikowane technicznie. Władze postanowiły jednak mimo wszystko rozpocząć to przedsięwzięcie. W 1974 r. opracowano plan wydobycia w wysokości 8 mln ton rocznie. Na nic zdały się protesty lokalnych społeczności. Na uruchomienie kopalń zaciągnięto w byłej RFN pożyczkę o wysokości kilkuset milionów marek. Totalną dewastacją terenu w wyniku przekształcenia go w zagłębie górnicze nikt wówczas sobie nie zawracał głowy. Zanim jednak udało się uruchomić kopalnie, nadszedł kryzys ekonomiczny lat osiemdziesiątych, pożyczka na ich otwarcie została „przejedzona” i ostatecznie żadne kopalnie nigdy tutaj nie powstały.
Obecnie sytuacja na światowym rynku surowców znacznie się zmieniła. Zostały odkryte bogate złoża tytanu w RPA, Australii i kilku jeszcze innych krajach. Ich wydobycie wystarczy przez wiele jeszcze lat na pokrycie światowego popytu. Złoża na Suwalszczyźnie ciągle jednak zalegają i od czasu do czasu rozpoczyna się na nowo dyskusja o opłacalności ich wydobycia. Miejmy jednak nadzieję, że szybciej zaczniemy sprowadzać minerały z Księżyca, niż otworzymy kopalnie na Suwalszczyźnie. Skala zniszczenia środowiska i krajobrazu byłaby niewyobrażalna.
Skrytka została ukryta w pobliżu czopu po dawnym otworze wiertniczym (waypoint). Ma on postać betonowego słupka i dosyć wyraźnie widać go z drogi. Odwiertu w tym miejscu dokonano w 1964 r. na głębokość 1511,60 m.


Few tourists visiting the Suwałki Region realize that it lies upon rich iron ores. Magnetic anomalies in the vicinity of Suwałki were observed already before WWII. In the 1960s, intensive drilling was started, as a result of which two large deposits were located - Krzemianka and Udryń. In 1974 the resources were estimated at 1.34 billion tons of ore with an average content of 28% iron, 7% titanium oxide and 0.3% vanadium oxide. Titanium in particular seemed tempting at the time.
The problem is that the deposits are at the depth of 850 to more than 2000 metres and therefore their mining would be very expensive and technically complicated. However, the authorities decided to start mining them anyway. In 1974 a mining plan of 8 million tons per year was developed. At that time nobody cared about the protests from local communities and the easily foreseen total devastation of this region. Before the mines were launched, however, the economic crisis of the 1980s came and eventually no mines have ever been built here.

Currently, the situation on the global raw materials market is significantly different. Rich titanium deposits have been discovered in South Africa, Australia and several other countries. The supply of this metal will meet global demand for many years to come. However, the deposits in the Suwałki region still exist and from time to time a discussion about the profitability of their mining starts again. Let's hope we will start importing minerals from the Moon sooner than we open any mines here. The scale of the destruction of the environment and landscape would be just unimaginable.
The cache was hidden near one of the former boreholes (waypoint). It is marked with a rectangular concrete pillar and is quite clearly visible from the road. The drilling here was made in 1964 to a depth of 1511.60 m.