Projekt Zodiac
powstał dzięki zaangażowaniu Geo-pasjonatów z Pomorza oraz Kujaw.
Twórcami tego projektu jest 13 drużyn zgromadzonych pod nazwą
Geocaching Pomorze
Grupa zapaleńców, pozytywnie Geozakręconych z przesłaniem do wszystkich:
„Razem można więcej!”
Nie jesteśmy idealni, jesteśmy tak różni, jak różne są znaki zodiaku.
natomiast jesteśmy razem i projekt ten jest tego dowodem.
Znaki zodiaku to temat, który każdego choć raz w życiu zaintrygował.
Zazwyczaj podchodzimy do niego z przymrużeniem oka, jednak wiele osób przyznaje, źe zbieżność cech charakteru przypisanych danemu znaku zodiaku bywa zadziwiająca.
Jedni wierzą bardziej, drudzy mniej, oceńcie sami:
-- BLIŹNIĘTA --
Osoby urodzone pod znakiem Bliźniąt to osoby niezwykle witalne, pełne energii i zaangażowania. Są również inteligentne, dowcipne, pomysłowe i mają wrodzoną ciekawość świata, co może pomóc im dokonywać w życiu wspaniałych rzeczy. Są uparte, zmienne, uwielbiają nowości, wciąż oczekują na zmiany i to co, jeszcze nieznane.
ZADANIE:
Amerykańscy bliźniacy
Jesse Garon urodził się martwy, o 4:00 nad ranem 8 stycznia 1935 r. w Tupelo (Missisipi, USA). Jego brat bliźniak, … Aaron, urodził się 35 min. później.
Początkowo przy porodzie nie było lekarza. Wezwano go dopiero później. Małżonków nie było też stać na szpital, dlatego Gladys rodziła w domu. Po urodzeniu Jessego nie czuła ulgi. Twierdziła, że ma w sobie jeszcze jedno dziecko i w ogóle czuje się gorzej jak przed porodem pierwszego syna. Lekarz z całą pewnością siebie zaprzeczał. Twierdził, że tylko tak jej się wydaje, ponieważ akcja porodowa jest już zakończona, co on poświadcza z całą stanowczością swoim długoletnim doświadczeniem zawodowym. Dopiero, gdy po kilkunastu minutach dostała ponownie skurczy porodowych okazało się, że to jednak matka miała rację, a lekarz był w błędzie. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby ponowne skurcze nie nastąpiły tak szybko (zanim jeszcze lekarz opuścił ich dom) - Dziecko z pewnością by nie przeżyło tylko zadusił się w łonie matki, a i ona przypuszczalnie nie przeżyłaby porodu.
Poród był długi i trudny. Z każdą minutą Gladys coraz bardziej cierpiała. Całą ciążę miała ciężką, a przy porodzie oprócz wielkiego bólu jej ciśnienie utrzymywało się na niebezpiecznie wysokim poziomie i stanowiło zagrożenie dla jej życia. Do tego miała krwotok za krwotokiem, słabnąc z każdą chwilą. Krzyk udręczonej bólem żony i słowa: "Ona umiera. Nie uratujemy jej, jeśli coś się nie zmieni. Dziecka też nie." - wypowiedziane przez położną Ednę Robinson, przeraziły Vernona. Wyszedł na zewnątrz, a jego matka Minnie Mae, żeby nie przeszkadzał i za szybko nie wracał, wręczyła mu wiadro i wysłała po wodę do studni.
Po drugim porodzie tego samego ranka, matka i dziecko znaleźli się w krytycznym stanie, groziła im śmierć. Mimo iż rodzina nie miała ubezpieczenia, to lekarz zarządził przewiezienie ich do szpitala, gdzie pozostali prawie przez miesiąc (niewiele źródeł o tej istotnej rzeczy wspomina).
W późniejszym czasie Gladys była jeszcze przynajmniej dwa razy w ciąży, niestety wszystkie je szybko traciła. Powodem niemożności donoszenia kolejnych ciąż przypuszczalnie były komplikacje porodowe i poporodowe, do jakich doszło przy narodzinach bliźniaków, a których to omal cała trójka nie przypłaciła śmiercią. O jednym z takich poronień, które miało miejsce w 1942 roku, dowiadujemy się od pielęgniarki Leony Moore, pracującej w szpitalu w Tupelo w tym samym czasie, kiedy Gladys została tam hospitalizowana.
Hasło to oba imiona i nazwisko drugiego bliźniaka pisane bez spacji

Możesz sprawdzić swoje rozwiązanie zagadki w serwisie certitude.