Ogród Zoologiczny w Zamościu im. Stefana Milera – jedyny ogród zoologiczny w województwie lubelskim oraz jeden z nielicznych na wschodzie Polski. Mieści się w Zamościu, niedaleko Starego Miasta. Ogród ma powierzchnię 13,8 ha. Zamieszkują go 2524 zwierzęta z 312 gatunków.
Początki ogrodu sięgają 1918 roku, gdy profesor biologii Stefan Miler założył przy Państwowym Męskim Gimnazjum w Zamościu, jakie mieściło się w budynku dawnej Akademii Zamojskiej, pierwszy w Polsce i jeden z nielicznych w Europie szkolnych ogrodów zoologicznych. Położony obok szkoły ogród zajmował 10 arów. Pierwszymi mieszkańcami zoo były żółwie i zaskrońce, które mieszkały w centralnej części „stawu” zrobionego z niewielkiego wózka, jakiego używa się w cukrowniach do przewożenia buraków. Pierwsza klatka dla wiewiórek powstała z austriackiej budki wartowniczej.
W 1923 roku w zamojskim kinie „Stylowy”, gdzie odegrano sztukę Stanisława Młodożeńca, ówczesnego nauczyciela w zamojskim gimnazjum, odbyła się zbiórka pieniędzy, za które zbudowano ptaszarnię. Pierwszymi lokatorami ptaszarni była młoda kukułka i papuga oraz kupione w późniejszym okresie przepiórki, kokoszki wodne i derkacze. Z czasem w zoo pojawiły się m.in. susły, chomiki, króliki i przywieziony z Egiptu przez polskich lotników kameleon. Wilki, które podarował rolnik z Wołynia, początkowo swobodnie biegały po ogrodzie, bawiąc się z turystami.
1931 do zoo sprowadzono pierwszego lwa z Warszawy i nadano mu imię „War”, lecz po trzech latach zamieniono go na parę lwiątek, z którymi uwielbiał bawić się Bolesław Leśmian. W 1934 roku do ogrodu przybył ryś z Polesia, ulubieniec prof. Milera, który zabierał go na lekcje, gdzie zwierzę było bardzo spokojne.
Przed wybuchem II wojny światowej zoo w Zamościu otrzymało dwa okazałe lwy od ogrodu w Warszawie. Niedługo potem przyszło na świat ich potomstwo. Niestety pięć lwów padło w czasie wojny, gdy na ogród spadły dwie bomby.
Jadwiga Stoczkowska rozpoczęła pracę w zoo w 1973 roku po skończeniu studiów. Odeszła na emeryturę po 33 latach pracy. Przez ostatnich kilkanaście lat była ona dyrektorem i wicedyrektorem ogrodu. Do historii zoo przeszła także jako matka zastępcza wielu zwierząt. Jej ulubieńcem była wydra o imieniu Pan Wydrzycki. Lew Leon, dawniej wychowywany przez p. Stoczkowską, teraz na stałe mieszka w zoo i do dziś daje się pogłaskać mamie. Leon dwa razy uciekał z zoo.
W Zamościu w starym ogrodzie do ucieczek dochodziło dość często. Uciekły m.in. zaskrońce, lisy, wilki, niedźwiedzie.
Współrzędne startowe są przypadkowe. Rozwiązanie zagadki doprowadzi Cie do miejsca, w którym jest ukryty pojemnik.
Odkładaj dokładnie, aby pojemnik nie był widoczny dla niezainteresowanych :)
N 50°ab.c6d E 023°ef.ghi
a - Dzień Geparda
b - Dzień Świstaka
c - Wielki Dzień Pszczół
d - Dzień Lamy
e - Dzień Psa
f - Dzień Szczura
g- Dzień Dzikiej Przyrody
h - Dzień Gołębia
i - Dzień Koala
Suma kontrolna A+B+C+D+E+F+G+H+I=43