Skip to content

Geo-Fabryczny: Było i nie ma Traditional Cache

Hidden : 9/12/2021
Difficulty:
2.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Domy na Targówku Fabrycznym były w większości drewniane. Te niewielkie osiedla robotnicze powstawały wokół przedwojennych fabryk. Po 1945 roku tereny dzielnicy przeznaczono odgórnie pod zabudowę przemysłową, a ludność wysiedlono. We wspomnieniach osób pamiętających starą zabudowę w okolicach Rzecznej i Zabranieckiej, rysuje się obraz uroczego i kameralnego sąsiedztwa. 

Przed powstaniem fabryki P&G (nazywanej lokalnie „pampersem” z uwagi na wytwarzane tam pierwotnie pieluchy) na tym terenie znajdowały się łąki, gdzie mieszkańcy i mieszkanki relaksowali się na łonie natury. Grywało się w badmintona i siedząc na kocach w trawie popijało oranżadę zakupioną w sklepie pani Szafrańskiej. Dookoła pasły się krowy, a w okolicach Beczkowej i Ludwickiej hodowano również kury i świnie. Na łące należało uważać na „miny”. Mieszkańcy i mieszkanki chętnie zbierali je do wiaderek i wykorzystywali jako naturalny nawóz. 

Okolice Rzecznej, Księżnej Anny i Zabranieckiej były zabudowane kamieniczkami i domami z ogrodami. Kiedy w okresie PRL wysiedlono osoby zamieszkujące ten teren, a budynki rozebrano, w pozostałych jako relikty ogrodach jeszcze przez kolejnych kilka lat można było zbierać kwiaty i owoce, a młodzież chodziła tam chętnie na spacery. Jednym z ostatnich śladów, jak dzielnica wyglądała w przeszłości, jest drewniany dom z ogrodem przy ulicy Żmudzkiej 3. 

Mieszkańcy i mieszkanki Targówka Fabrycznego słynęli z przedsiębiorczości. Praktycznie na każdej uliczce działał skład węgla i sklepik spożywczy. Do sklepu pani Michalczyk swym chlebowozem w kolorze pomarańczowo-beżowym przywoził chleb pan Dobrowolski. Na koźle siedział jego syn Władysław, później uznany jazzman, który, grając na trąbce, z daleka dawał znać o zbliżającej się dostawie. 

Przy ulicy Hutniczej wytwarzano wodę sodową i oranżadę w butelkach. Naprzeciwko kościoła przy Ziemowita - do sklepu spożywczego pani Nerć - chadzały po oranżadę i gumy balonowe dzieci po zajęciach szkolnych. Obok znajdowała się mydlarnia, gdzie zaopatrywano się w bielinkę, krochmal i inne środki czystości, a także w garnki i patelnie. 

Aż do lat 60. na Targówku Fabrycznym działało przynajmniej 3-4 fryzjerów/fryzjerek, którzy swoje zakłady prowadzili w zaadaptowanych na ten cel pokojach w swoich mieszkaniach, gdzie można było poczuć przedwojennego ducha. Oryginalnym rodzajem działalności gospodarczej był obwoźny skup szmat, objeżdżający ulice dzielnicy. 

Pamięć o dawnym Targówku Fabrycznym przechowuje pani Basia, właścicielka niepozornego drewnianego domku z ulicy Żmudzkiej 3. W ciepłe dni przyjeżdża na Żmudzką z Bródna, by pielęgnować przydomowy ogródek. Sam drewniak liczy ponad sto lat. Wybudował go w 1918 roku dziadek pani Basi. 

 

Posłuchaj opowieści pani Basi i obejrzyj animację wykonaną podczas warsztatów scenograficzno-plastycznych w Domu Kultury Zacisze.

>>> link do YouTube <<<

Fot. Chlebowóz p. Dobrowolskiego [archiwum domowe Barbary Nowakowskiej] 

Additional Hints (Decrypt)

Wrqababmal an qemrjvr / Bar-yrttrq ba n gerr

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)