Skip to content

Legenda Zamku w Krupem Traditional Cache

Hidden : 8/27/2021
Difficulty:
2.5 out of 5
Terrain:
2 out of 5

Size: Size:   regular (regular)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


    Dawno, dawno temu przy rozlewisku rzeki Wieprz, nad małym jeziorkiem wybudowano zamek. Z biegiem lat rozrósł się w okazałą warownię. Przez lata zamek miał wielu właścicieli, ale w pamięci przodków okolicznej ludności najbardziej zasłynął szlachcic Paweł Orzechowski. Był on bardzo dobrym człowiekiem, majętnym, szlachetnym, utrzymywał dobre kontakty z sąsiadami. Ponadto był mężczyzną niezwykle urodziwym i niejedna panna wzdychała za nim po nocach. Wiele z nich szukało pracy na zamku, aby móc usługiwać temu panu. Jedna z dziewcząt, Maria" z Krupskich, daleka krewna pierwszych właścicieli dworu, zawładnęła sercem Pawła.

   Początkowo rodzina szlachcica nie godziła się na ten związek, bo wybranka była uboga i, jak to, taki pan miał poślubić nic nieznaczące dziewczę? Wkrótce jednak przekonani o sile miłości młodych postanowili nie zważać na zwyczaje i wyprawić zakochanym wesele. I wtedy jak grom z jasnego nieba pojawiła się na zamku wiadomość, iż ówczesny hetman Zamojski zapragnął wydać swą siostrzenicę sierotę za szlachetnego Pawła Orzechowskiego. Rodzina szlachcica zbyt wiele zawdzięczała Zamojskim, aby odmówić tej prośbie. Młodzi byli zrozpaczeni. Maria nie wyobrażała sobie życia bez ukochanego. Nie widząc innego rozwiązania, ubrała się w uszytą już suknię ślubną, na głowę włożyła welon z murów zamku rzuciła się do jeziora. Tego nie zniósłby najsilniejszy człowiek. Paweł nie mógł pogodzić się z okrutnym losem i z żałości pękło mu serce.

   Niedługo potem zamek popadł w ruinę. Przez lata zmieniali się jego właściciele, lecz nikt nie zdołał przywrócić mu dawnej świetności. Nikt też nie zaznał na zamku takiego szczęścia jak Orzechowscy. Niektórzy mówili tez, że na zamku straszy, ponoć nocą słychać było w komnatach żałosny płacz albo przeraźliwe wycie. Po drugiej wojnie światowej z zamku pozostały jedynie ruiny, nikt już nie chciał go odbudować. Ale po dziś dzień śmiałkowie, którzy udadzą się nocą w okolice ruin, mogą usłyszeć delikatny kobiecy głos albo płacz. Czasem nad mokradłami przy zamku pojawia się złowieszcza mgła, z której wyłania się unosząca się w powietrzu biała postać. Biała Dama przechadza się dziedzińcem, a czasem ukazuje się w zamkowych okiennicach. Z kolei w bezchmurne noce po murach zamku przesuwa się tajemniczy cień, który układa się w postać szlachcica w kontuszu. Przypuszczalnie są to duchy Marii i Pawła. Za życia nie mogli być razem, po śmierci wędrują po zamkowych komnatach.

   Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że w ruinach zamku do dziś ukryty jest skarb. Jednak Biała Dama i szlachcic w kontuszu skutecznie bronią do niego dostępu. Wielu śmiałków podejmowało odważne próby odnalezienia kosztowności, jednak efekt zawsze był ten sam; paraliżujący strach.

   Parę lat temu jeden z młodych, ambitnych keszerów umieścił w ruinach wspaniałego kesza. Skrzynia była ogromna, wypełniona po brzegi sztucznymi kosztownościami, prezentowała się wspaniale. Wielu szukało skarbu, ale każdy znajdował go w zupełnie innym miejscu, co bardzo zaniepokoiło Założyciela kesza. Pewnego wieczoru udał się do ruin, aby zrobić porządek z keszem. Od tej pory ślad po nim zaginął. ani skrzyni, ani Założyciela nikt już potem nie spotkał. Pobliscy keszerzy twierdzą, że nieszczęśliwy Założyciel chciał zabrać kesza-skarb z ruin, czym bardzo rozzłościł duchy. Po tym zdarzeniu wszyscy wiedzą, że kesze założone w ruinach należą do zjaw i pozostaną tam na zawsze. Nikt nie może ich zabierać. 

   

Additional Hints (Decrypt)

j freph byoemlzvrtb cavnxn

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)

Advertising with Us