O serii:
Seria składa się z 6 keszy oraz kesza bonusowego, do którego odnalezienia konieczne są wskazówki, znajdujące się w pozostałych keszach z serii. Każdy z keszy pokazuje nowe miejsce związane z pabianickimi legendami oraz opowiada jedną z legend. Mam nadzieję, że spodoba Wam się zamysł serii i życzę powodzenia w tej LEGENDARNEJ przygodzie!
O keszu:
Kesz znajduje się w miejscu, z którego doskonale widać Urząd Miasta, na którym widnieje pabianicki herb, jak i Spółdzielczy Dom Handlowy, na którego dachu możemy dostrzec trzy korony z pabianickiego herbu.
Kesz to pojemnik micro, w którym znajduje się tylko logbook. Proszę o delikatne podejmowanie, dokładne odkładanie logbooka oraz szczelne zamykanie kesza, abyśmy mogli się nim cieszyć jak najdłużej.
Legenda:
Herb Pabianic
Faktycznie herbem Pabianic jest herb Kapituły Krakowskiej, który w rodzimej tradycji nazywany jest Aaronem. Dlatego między innymi identyczny herb zobaczymy w Katedrze na Wawelu, a także w symbolice współczesnej archidiecezji krakowskiej (co widoczne jest choćby na stronie internetowej diecezji). Pabianicki herb jest jego wierną, niezmodyfikowaną kopią. Mamy więc tu do czynienia z bardzo częstym zabiegiem jakim było nadawanie herbu tożsamego z tym jaki posiadał właściciel miasta. Manifestować miało to przynależność i związki z administratorem dóbr. Co ciekawe, pierwsza znana pieczęć miasta Pabianic z 1535 roku zawiera jedynie jedną koronę o trzech sterczynach. Wiązać mogło się to z praktyką uszczerbiania herbu, czyli prezentowania go w lekko zmodyfikowanej formie, aby nie był prostą kopią oryginału. Mogło to uchronić przed ewentualnymi pomyłkami. W kolejnych znanych z XVI i XVII wieku pieczęciach widzimy już jednak formę z trzema koronami. Przed pomyleniem z pieczęcią Kapituły chronić miał napis wokół pieczęci wskazujący, że to znak mieszczan pabianickich.
Literatura heraldyczna, a także przedwojenne opracowania dotyczące miasta, odwołują się do legendy przypisującej pochodzenie herbu z trzema koronami arcybiskupowi Krakowa Aaronowi, który swój pontyfikat pełnić miał w połowie XI wieku. Motyw trzech koron zaczerpnąć miał z archikatedry w Kolonii, w której szczególnym kultem cieszyły się relikwie trzech króli, którzy – jak mówi tradycja – odwiedzili nowonarodzonego Chrystusa. Aaron związany był zaś z Kolonią, albo ze względu na pochodzenie z tego regionu, albo fakt wyświęcenia w archikatedrze lub dłuższego pobytu w tym miejscu. Nie ma jednak źródłowych dowodów – oprócz legendy – które wskazywałby, że Aaron faktycznie takim herbem się posługiwał. Ba, heraldycy twierdzą, że w połowie XI wieku nie było raczej mowy o tym, aby już używano skonkretyzowanych symboli.