Kesz jest reaktywacją kesza niegdyś tu istniejącego.

Wielu dorosłych mieszkańców Powiatu Rawickiego zapewne pamięta podróże popularną niegdyś „kobylinką”. Potocznie tą nazwą określano linię kolejową i kursujące na niej pociągi pomiędzy Rawiczem i Kobylinem, a dawniej również między Legnicą, Rawiczem i Kobylinem. Obecnie tylko na kilku odcinkach nieczynnej trasy nr 362 można sporadycznie zobaczyć składy towarowe, pociągi wycieczkowe wiozące pasjonatów historii kolejnictwa, a w sezonie wakacyjnym drezyny turystyczne. Pozostały wpisane w lokalny krajobraz elementy infrastruktury kolejowej, charakterystyczne ceglane budynki stacji z niezatartymi jeszcze ich nazwami, archiwalne mapy, rozkłady jazdy, bilety oraz... sentyment i nadzieja, że w przyszłości linia stanie się atrakcją dla miłośników turystyki kolejowej.
Budowę tzw. kolei Legnicko-Rawickiej (Liegnitz-Rawitscher Eisenbahn AG) prowadzialna w latach 90. XIX stulecia niemiecka spółka Lenz & Co, odpowiedzialna również w późniejszym czasie za jej eksploatację. Nowa, prywatna linia o długości 113 km została uroczyście oddana do użytku 5 lutego 1898 r. Połączyła Legnicę będącą stolicą dolnośląskiego okręgu przemysłowego, z Rawiczem (skrzyżowanie z linią Wrocław - Poznań), oraz Kobylinem (położonym przy linii Leszno - Ostrów Wlkp.). W okresie największej eksploatacji podróżowało nią ponad 350 tys. osób rocznie.
Przez teren Powiatu Rawickiego „kobylinka” przejeżdżała na ok. 27-kilometrowym odcinku torów, z maksymalną prędkością 30-40 km na godzinę, zatrzymując na. stacjach i mniejszych przystankach: Rawicz, Rawicz Wschód, Sarnowa, Miejska Górka, Sobiałkowo, Oczkowice, Dłoń, Jutrosin. Oprócz Rawicza funkcję stacji węzłowej pełniła także Miejska Górka, skąd odchodziły jeszcze dwie krótkie, lokalne linie: w kierunku południowym do Pakosławia (z przystankami Niemarzyn, Chojno – podróż pociągiem pasażerskim 2 i 3 klasy trwała pół godziny), w kierunku północnym do Krobi (z przystankami Roszkówko, Gostkowo). Wprowadzono w niej ruch pociągów osobowych, ale przede wszystkim miała duże znaczenie gospodarcze ponieważ przewożono nią na śląskie rynki zbytu produkty rolno-spożywcze z południowej Wielkopolski. Ze względu na zawartość transportów towarowych dawni mieszkańcy Sarnowy, Miejskiej Górki i okolicznych miejscowości nazywali „kobylinkę” nieco żartobliwie, „prosiakowym pociągiem”.
Po I wojnie światowej linia została przecięta polsko-niemiecką granicą państwową pomiędzy stacjami Wehrse i Rawicz, na których przeprowadzano kontrole paszportowe oraz celne. W dwudziestoleciu międzywojennym na trasie Legnica - Rawicz kursował tylko jeden pociąg osobowy dziennie (czas przejazdu wynosił ok 3,5 godziny). Odcinek Rawicz - Kobylinw 1925 r. wykupiła prywatna polska spółka, a na początku lat 30. Polskie Koleje Państwowe. Przykładowo w 1944 r. pociąg osobowy wyjeżdżający z Rawicza zgodnie z rozkładem o godzinie 13.20, kończył bieg w Kobylinie o 14.25. Czas przejazdu zasadniczo nie zmienił się do końca funkcjonowania linii. Ostatni planowy pociąg osobowy przejechał tą trasą na koniec 1995 r.
źródło: artykuł „Śladami Kobylinki” z Orędownika Samorządowego Powiatu Rawickiego.
Kesz to tym razem eppendorfka na kordach. Zawiera tylko logbook. Zabierz coś do pisania. Uwaga na mugoli w czasie pracy składu węgla.