Lublin, podobnie jak Rzym, to według tradycji miasto położone na siedmiu wzgórzach - Wzgórze Zamkowe, Wzgórze Staromiejskie, Góra Dominikańska, Grodzisko, Białkowska Góra, Wzgórze Czwartek i Żmigród. Oczywiście wraz z rozwojem granic miasta w jego skład weszły tez inne "górzyste" tereny - Czuby, Góry Sławinkowskie czy Górki Czechowskie
Ze względu na przymusowe siedzenie w domu spowodowane wiadomo czym z pewnością wielu z Was obniżyła się kondycja - mięśnie odwykły od wysiłku, stawy się zastały. Dlatego proponuję Wam rozruszanie się i zimowe wejście na Koronę Lublina - czyli zapraszam na eventy, które będą się odbywały na siedmiu kolejnych wzgórzach wchodzących w skład "starego" Lublina.
Ważne: jako, że jesteśmy zawodowcami, to przyjęliśmy definicję himajaską: za "zimowe" wejście uznawane jest wejście na szczyt od 1 grudnia do końca marca. Nie będę też narzucał bądź zakazywał wykorzystania dodatkowego tlenu :)
Spotykamy się na kordach (spotkanie potrwa pół godziny) - choć w celach aklimatyzacji warto zostawić sprzęt w postaci auta na parkingu dokładnie poniżej miejsca spotkania. Przypominam, że wejście jest w sezonie zimowym - choć raczej nie spodziewamy się lawin, więc ubieramy się adekwatnie do pogody (atakujemy szczyt bez względu na to, jakie warunki pogodowe będa panowały). Czekany, raki i kaski można raczej zostawić w domu, butle z tlenem - według swojego upodobania.
Maseczki i pozostały sprzęt "higiniczny" - we własnym zakresie i zogdnie z panującymi na dzień eventu normami. Szczyt zdobywamy z zachowaniem przepisowej odlegości - zgodnie z wytycznymi sanitarno-epidemiologicznymi.