W razie problemów ze znalezieniem kesza - spoiler w galerii. Logbook zawiera fragment katalogu Domu Wydawniczego Juliusza Korna. Dołączona lupa nie jest fantem - proszę jej nie zabierać (druk jest drobny i niektórzy mogą potrzebować pomocy przy jego odcyfrowywaniu).
Długo myślałam, że ten duży dom to jakaś przebudowana stodoła, a tu taka niespodzianka. W rzeczywistości jest to letnia rezydencja Jana Bogumiła Korna, znanego wrocławskiego wydawcy i księgarza. Kornowie byli bardzo znaczącą rodziną, wydawali między innymi najstarszą i najdłużej ukazującą się wrocławską gazetę – Schlesiche Zeitung (potem zmieniła nazwę), która wychodziła nieprzerwanie od 1742 – 1945 r.
Jan Bogumił Korn kupił wieś Osobowice w 1911 r. i stworzył tu letnią rezydencję dla swojej rodziny i przyjaciół. Odwiedziło go wielu znakomitych gości. Kornowie byli znani i do dobrego tonu należało odwiedzenie ich letniej rezydencji podczas pobytu we Wrocławiu. W 1816 r. Kornów odwiedziła księżna Izabela Czartoryska. W pamiętniku zapisała „Po powrocie z kościoła udaliśmy się na Osobowice do Korna. Jego żona przyjęła nas z naturalną swobodą i uprzejmością. Gdy prowadziła nas do salonu, słowo „superbe” nie schodziło z ust jej męża. Dom, pokój, mieszkanie, obiad. Owoce, żonę, syna, krowy, masło – słowem wszystko określał mianem „superbe”. Deszcz tylko przeszkodził nam obejrzeć sto innych, wspaniałych rzeczy, jak oznajmił Korn, lecz powetowaliśmy to sobie obecnością pani domu, osoby bardzo miłej, rozsądnej, zrównoważonej i interesującej. Korn jest zadowolony z siebie, z tego co posiada i nie troszczy się o resztę. Stwierdziłam, że byli to najszczęśliwsi ludzie na świecie”.
W 1926 r. na Osobowicach gościł Kaziemirz Skibiński (aktor teatrów wileńskich i krakowskich). O wizycie napisał: „Dzień niedzielny tak błogo mi przeszedł, żem ani się obejrzał (…). Po obiedzie Pan Korn zaprowadził nas do swojego gabinetu, gdzie pokazywał obok minerałów różne osobliwe starożytności: zbiór numizmatów, etruski, rozmaitych muszli etc.”. Zbiory Korna, które z dumą pokazywał ich właściciel, wzbudzały zachwyt wielu oglądających. Spora część z tej ogromnej kolekcji znalazła swe miejsce w osobowickiej rezydencji. Goszczący w 1827 r. w osobowickim majątku, nieznany z nazwiska Polak, następująco opisał owe zbiory: „Miałem także sposbność zwiedzenia gabinetu Pana Korna, który przeszedł w tej mierze oczekiwania moje. Są tam tak rzadkie i kosztowne zbiory, jakie trudno znaleźć w jakimkolwiek innym gabinecie: zabytki starożytne ze złota, srebra i słoniowej kości, malowidła najprzedniejszych mistrzów, rzeźby bardzo rzadkie i zbroje dawnych wieków. Ogólny rejestr tych osobliwości zawiera się w 15 katalogach”. Część jego zbiorów stanowiły zabytki znalezione na terenie Osobowic – m.in. w trakcie budowy gospody w pobliżu Szwedzkiego Szańca. Znaleziono wtedy m.in. dwa ręczne, kamienne żarna, z których było wykorzystywane jako blat stołu.
Rezydencję odwiedził również pruski następca tronu – książę Wilhelm
Warto rozejrzeć się po okolicy – zachowały się tu ciekawe fragmenty zabudowań folwarcznych. Sam dom też jest wart obejrzenia – zwłaszcza znajdująca się nad drzwiami płaskorzeźba (podobna do tej, która znajduje się nad wejściem do kaplicy na Świętym Wzgórzu – zachęcam do pojęcia tamtejszego kesza) i rosnące przed domem wspaniałe platany, które na pewno pamiętają czasy świetności Osobowic.