(PROSZĘ O WYCIĄGANIE Z KESZA TYLKO SAMEGO LOGBOOKA, BEZ POJEMNIKA)
Zapraszam na spacer ścieżką keszową na Osobowicach wzdłuż strumyka Trzciana oraz ulicy nazwanej imieniem Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
Seria rozpoczyna się niedaleko ogródków działkowych, a kończy w pobliżu Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
Kesze to mikro pojemniki ukryte na kordach, z maskowaniem dopasowanym do środowiska ;) 🪲
Proszę wziąć coś do pisania i dobrze zamykać pojemniki na logbook. W środku każdego kesza znajduje się cyfra, potrzebna do zdobycia bonusowego pojemnika.
Wzór na kordy do dodatkowego pojemnika:
N 51° 0 (A+B), (130+F-G)'
E (22-E)° 0,0 ([Dx13]+C)'
Powodzenia!
Kilka słów o Janie Nowaku-Jeziorańskim, pewnie nie każdemu znanym (cz. 1):
Urodził się 2 października 1914 roku w Berlinie jako Zdzisław Jeziorański (Jan Nowak to jeden z jego pseudonimów okupacyjnych). W młodości aktywnie działał w harcerstwie. Ukończył studia ekonomiczne na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W trakcie kampanii wrześniowej został wzięty do niewoli niemieckiej podczas walk nad Bugiem. Jednak udało mu się zbiec w trakcie transportu jeńców do Niemiec. Powrócił do Warszawy, gdzie kontynuował działalność konspiracyjną w Związku Walki Zbrojnej, a następnie w Armii Krajowej.
Uczestniczył w akcji "N". Polegała ona na kolportowaniu wśród Niemców antynazistowskich materiałów propagandowych w ich ojczystym języku. W tym czasie poznał łączniczkę AK Jadwigę Wolską "Gretę" – swoją przyszłą żonę.
Według Jeziorańskiego największym osiągnięciem jego i wszystkich zaangażowanych w Akcję N był jej olbrzymi zasięg. Ukryte w listach i książkach defetystyczne ulotki mogły dotrzeć „pod Smoleńsk i Stalingrad albo pod Tobruk i Bengasi, albo wreszcie na daleką północ do garnizonów w Norwegii”. Dalekosiężnym celem Akcji N było przyspieszenie procesu demoralizacji niemieckich żołnierzy. Zdaniem Jeziorańskiego, jego dowódcy żyli wspomnieniami listopada 1918 r., gdy niemieccy żołnierze z ulgą oddawali swą broń często przypadkowym warszawiakom. Jak mylne były te kalkulacje miał pokazać rok 1944.
źródła: dzieje.pl, polskieradio.pl
CDN