(PROSZĘ O WYCIĄGANIE Z KESZA TYLKO SAMEGO LOGBOOKA, BEZ POJEMNIKA)
Zapraszam na spacer ścieżką keszową na Osobowicach wzdłuż strumyka Trzciana oraz ulicy nazwanej imieniem Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
Seria rozpoczyna się niedaleko ogródków działkowych, a kończy w pobliżu Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
Kesze to mikro pojemniki ukryte na kordach, z maskowaniem dopasowanym do środowiska ;) 🪲
Proszę wziąć coś do pisania i dobrze zamykać pojemniki na logbook. W środku każdego kesza znajduje się cyfra, potrzebna do zdobycia bonusowego pojemnika.
Wzór na kordy do dodatkowego pojemnika:
N 51° 0 (A+B), (130+F-G)'
E (22-E)° 0,0 ([Dx13]+C)'
Powodzenia!
Kilka słów o Janie Nowaku-Jeziorańskim (cz. 4):
W Londynie Jeziorański zdobył pierwsze radiowe doświadczenia. Z polskiej stolicy na emigracji do kraju nadawała Polska Sekcja BBC, będąca swoistą kontynuacją Polskiego Radia, które zakończyło nadawanie 28 września 1939 r. W najlepszym czasie antenowym Jeziorański wygłosił pogadankę o Polskim Państwie Podziemnym. Po raz pierwszy ujawnił się jego talent dziennikarski: „audycja doczekała się wyróżnienia. [...] Po wojnie znalazła się w angielskim zbiorze najlepszych audycji wojennych nadawanych przez BBC”.
Uwieńczeniem misji w Londynie miało być spotkanie z Winstonem Churchillem. Premier Wielkiej Brytanii zrobił na Jeziorańskim ogromne wrażenie onieśmielając sobą Emisariusza i towarzyszącego mu Mikołajczyka: „nie można było łatwo wypowiedzieć wobec tego człowieka słowo: nie!”. Emisariusz przekazał broszurę przygotowaną przez redaktorów Akcji N. Jeziorański relacjonował: „Nowak – zapytał – czy potrafiłby pan zamknąć, to co pan chce mi powiedzieć, na jednej stronie maszynopisu? [...] Jeśli materiał nie będzie dłuższy, obiecuję panu, że przeczytam każde słowo z uwagą”. Następnie zwrócił się do Mikołajczyka z prośbą o przekazanie memoriału w formie osobistej wiadomości. Spotkanie trwało zaledwie siedem minut z zaplanowanych dziesięciu.
Jeziorański spędził w Londynie trzy miesiące. Tuż przed zaplanowanym odlotem do okupowanej Polski, podczas próbnego skoku spadochronowego złamał rękę. Wypadek o kilka tygodni opóźnił jego powrót do kraju. W tym czasie historia coraz bardziej przyspieszała.
źródła: dzieje.pl, polskieradio.pl
CDN