(PROSZĘ O WYCIĄGANIE Z KESZA TYLKO SAMEGO LOGBOOKA, BEZ POJEMNIKA)
Zapraszam na spacer ścieżką keszową na Osobowicach wzdłuż strumyka Trzciana oraz ulicy nazwanej imieniem Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
Seria rozpoczyna się niedaleko ogródków działkowych, a kończy w pobliżu Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
Kesze to mikro pojemniki ukryte na kordach, z maskowaniem dopasowanym do środowiska ;) 🪲
Proszę wziąć coś do pisania i dobrze zamykać pojemniki na logbook. W środku każdego kesza znajduje się cyfra, potrzebna do zdobycia bonusowego pojemnika.
Wzór na kordy do dodatkowego pojemnika:
N 51° 0 (A+B), (130+F-G)'
E (22-E)° 0,0 ([Dx13]+C)'
Powodzenia!
Kilka słów o Janie Nowaku-Jeziorańskim (cz. 7):
3 maja 1952 roku rozpoczęła działalność Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa.
- Głos nasz docierać będzie do Was od dnia dzisiejszego na nowych, wzmocnionych antenach - powiedział wówczas Zbigniew Błażyński. - Uwaga! Uwaga! Mówią Polacy do Polaków! Przemawiamy do braci w kraju dzięki Amerykańskiemu Komitetowi Wolnej Europy. Komitet Wolnej Europy powstał w Ameryce przed trzema laty i jako organizacja społeczna głosi na Zachodzie hasło wyzwolenia Europy Środkowej i Wschodniej spod okupacji sowieckiej
Rozgłośnia Polska RWE przez pierwsze lata działała jako "Głos Wolnej Polski". Dawała nadzieję Polakom, żyjącym w mrocznych czasach stalinizmu. To na antenie tej rozgłośni ukazały się audycje z udziałem ppłk. Józefa Światły, wysokiego urzędnika Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, który uciekł z Polski w grudniu 1953 roku. W swych relacjach demaskował on zbrodniczą działalność komunistycznej bezpieki, co w efekcie doprowadziło do likwidacji znienawidzonego resortu.
Rozgłośnia Polska RWE docierała do Polski z przekazem, o który trudno było w oficjalnych mediach. 3 maja 1952 roku Jan Nowak-Jeziorański, wieloletni dyrektor rozgłośni powiedział do radiosłuchaczy:
- Zespół polski, który zebrał się dziś wokół mikrofonu składa się z ludzi o najróżniejszych przekonaniach i zapatrywaniach politycznych, ale łączy nas ta cudowna zmowa, którą daje dążenie do jednego - będziemy informowali Was o wszystkich poczynaniach polskich na arenie międzynarodowej. Będziemy prowadzili na falach eteru walkę z rusyfikacją i sowietyzacją polskiej kultury, walkę z wynaradawianiem młodzieży. Będziemy walczyli z fałszowaniem naszej historii i naszych tradycji. Będziemy przedstawiali Wam polską, niezależną myśl polityczną, która zdławiona została w ujarzmionym kraju, lecz rozwija się dalej swobodnie w warunkach wolności. Będziemy mówili głośno to, czego społeczeństwo polskie wypowiedzieć głośno nie może, bo ma knebel na ustach.
Głos Wolnej Europy docierał do Polski dzięki potężnym antenom nadawczym zlokalizowanych w Portugalii i Niemczech Zachodnich. To poprzez nie 3 maja 1952 r., popłynęły skierowane do Polski słowa pełne, jak się wówczas wydawało bezpodstawnej nadziei. Na Kremlu wciąż rządził Stalin, w Korei trwała wojna mogąca przerodzić się w globalny konflikt, w Polsce uchwalano stalinowską konstytucję, więzienia były pełne więźniów politycznych, wciąż wykonywano wyroki śmierci – kto mógł przypuszczać, że Radio Wolna Europa przebije żelazną kurtynę. Jednak już miesiąc później na ręce dyrektora Polskiej Sekcji Radia Wolna Europa dotarł pierwszy list z Polski: „Słuchając waszych programów – pisała jakaś kobieta z Łodzi – mam wrażenie, że oddycham świeżym, nie zatrutym powietrzem”.
Głos Jeziorańskiego i jego redakcyjnych kolegów przebijał nie tylko żelazną kurtynę, ale i monopol medialny reżimu komunistycznego. Jego głos trafiał nie tylko do najważniejszych polityków brytyjskich i polskich, ale także do domów zwyczajnych ludzi.
Radio nie ograniczało się jednakże tylko do przekazywania niezakłamanych wiadomości, lecz stanowiła także prawdziwe okno, przez które dostarczano Polakom kultury i rozrywki. Przez lata istnienia Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa gościła na swoich falach dziesiątki postaci będących symbolami polskiej emigracji, takich jak Marian Hemar, Janina Sempolińska, Witold Gombrowicz, Kazimierz Wierzyński.
Nowak-Jeziorański zmarł 20 stycznia 2005 roku w Warszawie. Zgodnie z wolą zmarłego, całe archiwum byłego dyrektora RWE trafiło do Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu.
W wydanym tuż po śmierci Kuriera z Warszawy tomie „Zeszytów Literackich” Barbara Toruńczyk podsumowała nieprzemijającą rolę, jaką odegrał w najnowszej historii Polski: „Dzisiaj sądzę, że ten harcerz i żołnierz, legendarny kurier Polski Podziemnej, mityczny dyrektor Radia Wolna Europa, w polityce, jego największej pasji, przebywał wśród nas jako wysłannik zapomnianej tradycji. Potrafił jej wzorzec przenieść w czasy nam współczesne. Rozpoznaję w nim rysy bohatera zaginionej powieści, jedynego wspólnego dzieła Sienkiewicza i Żeromskiego. To dobrze, że odnalazła się za naszych czasów”.
Michał Szukała, Muzeum Historii Polski
źródła: dzieje.pl, polskieradio.pl