"PK2: Do Moszczenicy"
Fajnie się biega nie? Uklepana droga, leśne molo po drodze można zwiedzić, ponapawać się przyrodą.
Jeśli jesteś już na punkcie to odpocznij sobie chwilkę, podziwiaj faunę i florę (polecam jednak się ruszać bo fauna lubi w tym miejscu podziwiać człowieka, tak, chodzi o komary).
Jeśli czujesz, że bieganie jednak na dłużej pozostanie w twoim życiu polecam znaleźć sobie jakiś plan biegowy. Czasem nie ma co się doktoryzować bo tylko głowa zaczyna boleć i warto spróbować na pierwszym lepszym, ew. zawsze można zmienić jak coś nie pasuje.
Przykładowy plan biegowy z czeluści internetów "Od zera do 60 minut ciągłego biegu":

Wypróbowany, działa, ale trzeba mieć zaparcie co do regularności :) (tip: tak, można, a nawet trzeba powtarzać dane tygodnie jak czujemy, że nie da się zbytnio przebiec poziomu wyżej).
Prośba do biegaczy - nie linczujcie tylko podzielcie się wiedzą w komentarzu w logu :)
Wracając. Mapka abyś się drogi keszozbieraczu nie zgubił.

Keszyk: Mały box, maskuj dobrze :) Nie zabieraj ze sobą tylko odłóż tak jak był !