Powiem krótko, nie będę się rozwodził, bo to żadna sensacja.
Podczas wizyty na wystawie z okazji Dnia Owada zachwyciłem się pięknymi okazami żuków, motyli i innych robaczków.
Postanowiłem stworzyć własną kolekcję, ale no cóż.....głupia sprawa...
Ten jeden, który miał zostać pierwszym okazem uciekł....pozostała mi tylko ta tablica, którą przygotowałem dla niego.
Martwię się, że coś mu może się stać...coś złego.
Pomóżcie go odnaleźć!!!

...a może wtedy puszczę go wolno 