Od kilku lat hobbystycznie lepię z gliny. Lepię, toczę na kole garncarskim, odlewam w gipsowych formach… technik jest wiele. Sama tworzę głównie naczynia użytkowe - miski, miseczki, talerze, paterki, pojemniczki na biżuterię i tak dalej. Pomyślałam, że opowiem Wam o ceramice w serii keszy umieszczonych w okolicach Szczytnika, przy okazji zapraszając Was na przyjemny spacer po lesie. Razem poruszymy tylko czubek góry lodowej, w końcu ludzie pracowali z gliną już w paleolicie. Stworzyli takie mnóstwo technik i wykorzystywali tak wiele różnych materiałów, że nie sposób ich wszystkich poznać, a co dopiero opisać i wypróbować.

Na zdjęciu widać efekty mojego hobby.