Skip to content

KARNY OBÓZ PRACY Traditional Cache

This cache has been archived.

ciastek5: Koniec

More
Hidden : 10/16/2022
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


KARNY OBÓZ PRACY

 

W nocy z 31 maja na 1 czerwca 1940 roku Mikuszowice Krakowskie nawiedziła straszliwa powódź. Rzeka Biała zalała fabryki i domy oraz zerwała mosty. Po przejściu kataklizmu okupant przystąpił do usuwania szkód. Do pracy postanowił wykorzystać więźniów. W rejonie dzisiejszego skrzyżowania ulic ks. Jana Kusia i Przędzalniczej Niemcy utworzyli obóz karny, będący filią więzienia sądowego w Wadowicach. Teren otoczono płotem z desek i drutem kolczastym oraz wyposażono w wieżyczki strażnicze. Więźniów przetrzymywano w czterech dawnych robotniczych barakach fabryki Zipsera, w miejscu której znajduje się dzisiaj siedziba Drugiego Urzędu Skarbowego w Bielsku-Białej. W obozie przetrzymywano jednorazowo około stu mężczyzn i kobiety, których wykorzystywano do prac przy regulacji rzeki Białej oraz w niemieckich gospodarstwach rolnych. Więzieni zamiast tradycyjnych „pasiaków” mogli nosić ubrania robocze. Obozowymi strażnikami byli przeważnie Polacy, dlatego przymykali oczy na dożywianie przetrzymywanych, przez lokalnych mieszkańców. Od 1942 roku na terenie obozu przebywali również skazani na karę ciężkiego więzienia. Po wyzwoleniu Bielska i Białej przez wojska radzieckie obiekt zamieniono w tzw. obóz pracy. Więziono w nim aresztowanych przez NKWD, UB oraz Milicję Obywatelską Niemców i Volksdeutschów z Bielska, Białej i okolicznych miejscowości oraz Polaków podejrzewanych o związki z Armią Krajową. Obóz miał charakter przejściowy, więźniów po przeprowadzeniu selekcji wysyłano do większych jednostek. Jeden ze świadków wspominał, że pod koniec lipca 1945 roku z obozu wywieziono do Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie około siedmiuset więźniów. Transport trwał trzy doby, w ośmiu wagonach towarowych bez sanitariatów. Komendantem obozu był mieszkaniec Mikuszowic Władysław Gołda – funkcjonariusz MO, a następnie UB w Białej. Strażnikami byli młodzi milicjanci, którzy wobec zatrzymanych zachowywali się podobnie jak hitlerowcy w czasie wojny. Stosowali bicie, polewanie wodą, tortury, gwałty na kobietach, wielogodzinne apele. W opinii mieszkańców Bielska i Białej, którzy przeżyli obóz, działy się tam rzeczy gorsze niż w czasie niemieckiej okupacji. Z powodu zimna, głodu i tortur zmarło wielu więźniów, których potajemnie chowano na cmentarzu ewangelickim w Mikuszowicach Śląskich. Obóz funkcjonował do wiosny 1946 roku, później baraki zostały rozebrane w przez miejscową ludność.

 

Źródło opisu i zdjęcia

 

O ukrytym pojemniku

Pojemnik typu PET ukryty na kordach. W środku znajduje się logbook. BYOP! Zabierz ze sobą coś do pisania - wpisy bez potwierdzenia w fizycznym dzienniku będą kasowane.

Additional Hints (Decrypt)

Cbyfxvr zncl, an xbaph, cbzbtn Pv qbgemrp qb pryh.

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)