Wraz z zapoznaniem się z historią miejsca, zapraszam Cię na krótki spacer po okolicy Młynów i Pałacu Wiechertów.
Początek starogardzkiego młyna sięga czasów panowania Zakonu Krzyżackiego na tych ziemiach. W średniowiecznych kronikach z 1283 roku pojawiła się pierwsza wzmianka o istnieniu na tym terenie młyna wodnego. By usprawnić jego działanie wykopano specjalny kanał młyński, który zachował się do dzisiaj.W 1502 roku drewniany młyn wodny spłonął. Ponieważ Gdańsk był uzależniony od dostaw mąki ze starogardzkiego młyna, toteż wsparł finansowo jego odbudowę, ofiarując kamienie młyńskie oraz wydział do ich bieżącej obróbki.W 1843 roku w dzienniku Urzędowym Miasta Gdańska pod numerem 309 ogłoszono, iż prawe skrzydło młyna zostanie przebudowane na warsztat młotów. W owym czasie właścicielem młyna był R. Pieschke. Właściciel młyna zlikwidował stary zniszczony młyn i na prawym brzegu pięty, na zboczu Wierzycy pobudował nowy młyn. W nowym projekcie określono, że poziom wody w kanale nie ulegnie zmianie. Projekt ten został ogłoszony przez starostę starogardzkiego do publicznej wiadomości. Wiosną 1860 roku po raz pierwszy w pruskim Starogardzie pojawiło się nazwisko Franz Wiechert. Kupiec z Prus Wschodnich z Angerapp (Kreis Darkehmen) kupił młyn wraz z garbarnią i tartakiem przy kanale. W Angerapp pozostał jego ojciec Richard. W 1870 roku Franz Wiechert zlikwidował garbarnie i tartak, a rok później obok istniejacego młyna żytniego, zbudował nowy młyn do mielenia pszenicy, bardzo podoby do tego z Angerapp.Założona przez niego firma słynęła z wyrobów doskonałej jakości, docenianej nie tylko na polskim, ale i zagranicznym rynku.Franciszek Wiechert zwiększył wydajność produkcyjną młynów oraz zmodernizowali park maszynowy.


Interes kwitł więc już w 1880-1893 roku rodzina Wiechertów zbudowała sobie dom mieszkalny – bogato ornamentowany eklektyczny neorenesansowy pałac na przeciwko kompleksu młyna . Budynek oparty jest na planie zbliżonym do litery L (część zachodnia dwutraktowa, część wschodnia trójtraktowa, na styku obu części główna klatka schodowa), murowany z cegły, tynkowany; bryła dwukondygnacyjna z gospodarczym poddaszem, podpiwniczona, nakryta płaskim dachem. Elewacje południowa i wschodnia opracowane podobnie: prostokątne okna na obu poziomach rozdzielone parami półkolumn korynckich o kanelowanych trzonach; belkowania zdobione fryzami; okna o arkadowych naczółkach z symetrycznie osadzoną kobiecą maską na tle akantowej wici; w przyziemiu elewacji płycinowy cokół; w zwieńczeniu płycinowa attyka z motywem wici roślinnej, na niej osadzone dekoracyjne wazy. Elewacja południowa 11-osiowa; w części środkowej (czteroosiowej) parter ujęty potrójnymi półkolumnami, na piętrze okna o naczółkach z gzymsem odcinkowym i dekorowanym półkolem, w osiach kolumn pięć kobiecych posągów. Elewacja wschodnia 7-osiowa, symetryczna, część środkowa 3-osiowa poprzedzona otwartym (dawniej przeszklonym) gankiem, z tarasem na piętrze. Elewacje zachodnia i północna gładkie, pozbawione zupełnie dekoracji.Wnętrza częściowo przebudowane, zachowany zróżnicowany wystrój pomieszczeń, szczególnie bogaty w reprezentacyjnej sali na piętrze (m.in. plafon z rozetą, eklektyczna dekoracja malarska z neorenesansowymi motywami, rozbudowana faseta, dwie płaskorzeźbione, drewniane osłony grzejników).Na zapleczu pałacu, gdzie dzisiaj mieści się hala sportowa znajdował się staw hodowli ryb. W stawie Wiechert miał także rzadkie gatunki ryb sprowadzone z innych kontynentów. Właściciel młyna zobowiazany był do zarybiania Wierzycy. Ryby do rzeki wpuszczano z hodowli. Pałac pełnił aż do 1945 roku reprezentacyjną rolę rodu Wiechertów.






W 1930 r. Wiechert opatentował wypiek szczególnie zdrowego chleba razowego nazywanego „Pumpernickel”. W latach 20. przy Młynach wybudowano elektrownię. Zamontowana turbina wodna produkowała prąd zarówno na potrzeby zakładu, jak i całego miasta, powiatu starogardzkiego oraz Pelplina, Tczewa i część powiatu malborskiego.
W 1904 roku jego synowie Ernst Wilhelm (1875-1929) oraz Franz Rudolf Max (1877-1947) przejęli młyny, rozbudowali je i zmodernizowali, powiększając ich zdolność produkcyjną do 70 ton pszenicy i 50 ton żyta na dobę. Produkty młyna, mąki pszennej, Lukullus i Perła Pomorska, znane były w całym kraju. Dystrybucja produkowanych towarów trafiała także do państw Morza Bałtyckiego. Wiechert posiadał solidną markę swoich wyrobów, toteż zdarzały się wypadki sprzedaży mąki z innych młynów, plombujących worki sfałszowanymi winietami Firmy Wiechert. Franz Wiechert – senior, zmarł w 1919 roku. Został pochowany w mauzoleum Wiechertów przy dzisiejszej ulicy Owidzkiej. Mauzolemu zniszczyli komuniści w latach70-tych XX wieku.
W 1928 roku Franz junior i Max utworzyli młyn do łuszczarni ryżu, a rok później zdudowali piekarnię zaopatrując miasto w różnego rodzaju pieczywo. Młyny zbożowe w Owidzu i Kolinczu zostały zamknięte ze względu na ich nierentowność. Gdy w 1929 roku w wieku 48 lat zmarł Ernst, kierownictwo handlowe zakładu przejął jego 25 letni syn Gerhard. Młyn w owym czasie posiadał najnowocześniejsze urządzenia techniczne jakie istniały wówczas w Europie. Firma posiadała własne warsztaty: stolarnię, kuźnię, tokarnię, ślusarnię i warsztaty naprawcze dla 5 samochodów towarowych i 4 osobowych, także własną bocznicę kolejową o długości 1000 metrów, która rozgałęziała się w 4 tory. Ogółem w ciagu miesiąca rozładowywano i załadowywano około 400 wagonów. Przedsiębiorstwo Wiechertów funkcjonowało podczas wojny na pełnych obrotach, aż do czasu wkroczenia Armii Czerwonej w marcu 1945 roku. Rodzina Wiechertów w lutym 1945 roku opuściła Starogard i nastąpiło upaństwowienie młynów.
Gerhard Franz Wiechert jeszcze będąc w Polsce poślubił Chamelaine, córkę Rudolfa Juliusa Emila von Maerckera, dziedzica Rulewa w dzisiejszej gminie Warlubie. Gerhard, jeszcze w czasie okupacji przez właściciela młyna za działalność w szeregach starogardzkiego Selbstschutzu został „zesłany” do Niemiec. Zmarł w 1979 roku.
Natomiast Max Rudolf Wiechert ostatni właściciel młyna, urodzony w Starogardzie w 1877 roku był dwukrotnie żonaty (bezdzietny). Opuszczając w lutym 1945 roku Starogard, pożegnał się z pracownikami młyna, nie pozwolił na jego wysadzenie. Miał dalej funkcjonować na potrzeby mieszkańców Starogardu i okolic. Po wkroczeniu Armii Czerwonej wymontowywano maszyny, jednak nowe władze miasta udaremniły kradzież maszyn. Max Rudolf Wiechert zmarł bezpotomnie w Niemczech w 1947 roku.
W latach powojennych mienie poniemieckie zostało znacjonalizowane a zakłady Zbożowo-Młynarskie były administrowane przez Polaków. W części budynku administracyjnego i pałacu znajdowało się przedszkole , żłobek dla dzieci pracowników młyna i mieszkania pracowników zakładów młynarskich.
Po sprywatyzowaniu, Młyny zaczęły niszczeć, podupadać i powoli obracać się w ruinę. Opuszczony zakład ograbiali złomiarze. W maju 2013 roku i w marcu 2016 roku wybuchły w nim pożary, które zniszczyły część zabudowań.Zabytkowe ruiny doczekały się jednak nowego właściciela, który ma w planach zabudowę mieszkaniowo-usługową. Deklaruje jednak, że chciałby zachować charakter tego wyjątkowego miejsca.








