Skip to content

Czaj Чай Čaj #7 - Inne kultury herbaciane Mystery Cache

Hidden : 11/7/2022
Difficulty:
3 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   other (other)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Czaj Чай Čaj czyli przewodnik po herbacie

Inne kultury herbaciane

 ...w ostatnim odcinku

W poprzedniej zagadce z serii kontynuowaliśmy naszą podróż po Azji skupiając się na kolejnych dwóch gigantach kultury herbacianej - Japonii i Tajwanie. Poznaliśmy tam zasady kierujące japońskim ceremoniałem herbacianym oraz dowiedzieliśmy się czym Tajwańska kultura herbaciana różni się od Chińskiej. Mając już za sobą prawdziwe herbaciane potęgi możemy spokojnym krokiem wejść w świat herbaty w krajach, gdzie dotarła ona już jako przejaw obcej kultury i gdzie zatraciła ona swoją "świętość".


Wypadek przy pracy? Lisek z dedykacją dla CopernicusHigh

 Indie

Zaczynając od Indii poruszamy się w temacie niejako wodząc palcem po mapie bo chociaż tematycznie dopiero co omówiliśmy sobie Azję wschodnią i południowo-wschodnią (a przynajmniej najciekawsze jej fragmenty) i to Indie wydają się sensownym kierunkiem podróży to jednak hinduska kultura herbaciana nie ma wiele wspólnego z tymi azjatyckimi. Wręcz przeciwnie - wywodzi się ona bezpośrednio z kultury brytyjskiej do której przejdziemy w dalszej części tego listingu. Otóż Indie, jako zamorska kolonia Imperium Brytyjskiego, były przez swoich kolonizatorów usilnie unowocześniane i europeizowane. Brytyjczycy, zdążywszy już zasmakować w herbacie, która to zapuściła w ich kulturze solidne korzenie, starali się wprowadzać ją na rynek indyjski. Z jednej strony chodziło o klimat zbliżony do tego panującego w Chinach - to pozwalało na zakładanie plantacji produkujących susz na eksport. Z drugiej jednak starali się produkować zwiększone ilości na rynek lokalny. Tubylców zmuszano wręcz do picia brytyjskiej herbaty z mlekiem - w fabrykach pojawiały się obowiązkowe przerwy na herbatę, w kulturze funkcjonowała propaganda opiewająca prozdrowotne jej właściwości a hindusi... hindusi długo kręcili nosami. W pewnym momencie dotarło do nich jednak, że za herbatą stoi potencjał na wielki biznes i spore pieniądze przez co w niedługim czasie, a ku zniesmaczeniu brytyjczyków, zaczęli stawać się prężną konkurencją dla kolonizatorów. Oczywiście nowy zwyczaj nie został przyjęty w niezmienionej formie - susz był drogi, mleko tanie, proporcje zaczęły ulegać zmianie. Kultura Indii, a w szczególności zamiłowanie do przypraw korzennych, szybko odbiły się na przygotowywanym napoju. Poza mlekiem w jego składzie pojawiły się goździki, imbir, kardamon, cynamon, pieprz i miód. W ten sposób powstała słynna czaj masala - napój, z którego Indie słyną po dziś dzień a który można tam zakupić na każdym rogu - w sklepach, na stoiskach ulicznych czy nawet na dworcach. Co ciekawe najczęściej jest on sprzedawany w nieszkliwionych jednorazowych czarkach, które po opróżnieniu należy rozbić.


Chai masala (z mlekiem roślinnym i miodem od krakowskiego geo-pszczelarza Erghora)

Jakkolwiek to czaj masala jest pierwszym co znacznej części herbaciarzy przychodzi na myśl przy wspomnieniu Indii to jednak nie jest to napój, ktory przebił się do ogólnej świadomości mniej zakręconych na punkcie herbaty ludzi na całym świecie. Dużo bardziej znane są nam nazwy Darjeeling oraz Asam - 2 regiony Indii znane ze swoich ogrodów herbacianych. Tutaj historia rozpoczyna się zasadniczo od konfliktu na linii Londyn-Pekin. Chiny nie są zbyt przyjazne brytyjczykom a zapotrzebowanie na herbatę rośnie. Młody odkrywca i botanik Robert Fortune wyrusza więc do Chin by posługując się przebraniem wykraść sadzonki herbaty. Podczas pierwszej podróży udaje mu się przemycić i przesłać na południe ok. 13 000 sadzonek w szklanych pojemnikach. Te jednak marnują się, gdyż brytyjczycy nie mają za bardzo pojęcia jak się z tą rośliną obchodzić. Fortune został wysłany na kolejną wyprawę - tym razem przywiózł nie tylko sadzonki ale też i nasiona jak i... samych chińczyków - specjalistów do spraw uprawy herbaty, którzy za odpowiednią opłatą przyjechali opiekować się pierwszymi brytyjskimi uprawami w Darjeelingu. W regionie tym rozpoczęto produkcję herbat w znakomitej większości czarnych (choć pojawiały się też białe i zielone). Tutejszy susz odróżnia się jednak od chińskiego pierwowzoru barwą - nie jest on idealnie czarny, wręcz przeciwnie - pojawia się w nim bardzo dużo elementów zielonych. Herbaty z Darjeelingu charakteryzują się muszkatowym posmakiem oraz niespotykaną u herbat czarnych świeżością. Pierwsze zbiory w danym roku idą w świat pod angielską nazwą "First Flush" i to tego napisu najczęściej uświadczymy na sklepowych półkach. Tym czasem herbata z prowincji Asam prezentuje nieco inną historię - tam też dotarły herbaty wykradzone z Chin lecz to właśnie lokalne rośliny zdominowały uprawy i nie dały się wyprzeć herbatom napływowym. Tutejsze rośliny to nie znane z każdego innego miejsca Camelia Sinensis Sinensis ale Camelia Sinensis Assamica.


Liście czarnej herbaty z Darjeelingu są charakterystycznie zielone

Bez osobnej sekcji będzie się musiała niestety obyć Sri Lanka (znana również pod dawną kolonialną nazwą - Cejlon), 4. na świecie pod względem ilości producent herbaty - to dlatego, że była ona częścią kolonii brytyjskiej razem z Indiami i zarówno wytwarzane herbaty jak i sposób ich picia nie odbiegają znacznie od tych indyjskich.


Cejlońska czarna herbata w czeskiej ceramice

 Rosja (Związek Radziecki)

Trudno mówić o jednolicie rosyjskiej kulturze herbacianej biorąc pod uwagę jak wiele narodów i kultur składa się na ten kraj. Z jednej strony mamy Rosję "europejską" sięgającą okolic Uralu - z drugiej zaś mamy wszystko to co za Uralem. Te odleglejsze nam rejony często nie miały styczności z kulturą europejską i więcej znajdziemy tam wpływów chińskich, mongolskich czy kazachskich. Herbata w tych częściach świata pijana jest nieraz z solą i masłem i przeważnie pozbawiona jakiegokolwiek ceremoniału. Skupmy się jednak na tej bliższej nam geograficznie części Rosji. Rosjanie od wieków gardzili herbatą pitą przez innych europejczyków, którzy sprowadzali ją do siebie drogą morską - uważali, że miesiące w wilgotnych warunkach psuły herbatę a do brzegów Europy docierały jedynie podłe resztki. Za nieporównywalnie lepszą uważali oni natomiast herbatę docierającą do nich karawanami ze wschodu - ta przechowywana w suchych warunkach miała być wręcz uszlachetniana lądową podróżą i nieść ze sobą dymny aromat ognisk rozpalanych pośród stepów.


Mongolska herbata z solą i masłem

Rosja w dzisiejszych czasach herbaty nie produkuje - zwyczajnie nie posiada ku temu terytoriów z odpowiednim klimatem choć co warto zauważyć prowadzi aktualnie mniej lub bardziej otwartą wojnę z krajami, ktore za czasów Związku Radzieckiego posiadały plantacje herbaciane zaopatrujące Moskwę - mowa oczywiście o Gruzji, i co nieco mniej oczywiste - Ukrainie (ta produkowała za komuny około tony herbaty rocznie - dziś ostatnia już niewielka plantacja ostała się na Zakarpaciu - tuż u polskich granic). Za czasów PRLu to właśnie gruzińska herbata była tą najłatwiej dostępną w Polsce - wyższe sfery miały natomiast dostęp do sprowadzanej herbaty cejlońskiej. Jak więc widać kultura herbaty w Rosji bardziej będzie się opierać na ceremoniale jej picia - nie zaś produkcji.


Herbata z ukraińskiej plantacji na Zakarpaciu

Myśląc o herbacie rosyjskiej odrazu przychodzi nam na myśl samowar - urządzenie, które na przestrzeni ostatnich 200-300 lat wrosło wręcz w kulturę rosyjską. Warto jednak zauważyć, że koncepcja tego mechanizmu nie jest nowa - najstarszy obiekt działający w taki sposób i kształtem przypominający współczesny samowar odkryto w Azerbejdżanie i liczy on sobie ponad 3500 lat. Samowar składa się z pionowej rurki na węgiel, rusztu u dołu, okalającego mechanizm pojemnika na wodę oraz miejsca na czajniczek z esencją herbacianą u góry. Co ważne, nie służył on jedynie do parzenia herbaty - w czasach wojny i biedy nieraz stanowił najważniejszy przedmiot w domu - dało się go wykorzystać do gotowania, ogrzewania a nawet mycia. Tym czasem przygotowana w samowarze esencja herbaciana była niezwykle intensywna i gorzka - z tej racji w Rosji podawało się ją rozcieńczoną, z dużą ilością cukru oraz... plasterkami cytryny. Picie herbaty z cukrem i cytryną jest czymś co wzięliśmy od rosjan i co zakorzeniło się w naszej polskiej kulturze picia herbaty tak mocno, że nie zdajemy już sobie sprawy skąd się wzięło. Tym czasem podawana w ten sposób herbata w wielu krajach nazywana jest po prostu herbatą rosyjską. W czasach przedrewolucyjnych picie herbaty było wydarzeniem towarzyskim i wiązało się ze spożywaniem ogromnych ilości słodyczy - wokół samowaru musiały pojawić się naczynia ze wszelkiego rodzaju konfiturami owocowymi, ciasteczka, pierożki i naleśniki. Nierzadko też na stołach pojawiał się alkohol spożywany osobno lub dolewany do herbaty.


Samowar ze słynnej radzieckiej fabryki w Tule (własność babci Z-DNA_K)

 Kraje arabskie

W krajach arabskich tym czasem kultura herbaciana obraca się wokół aspektów towarzyskich. Podobnie jak w Rosji herbata otaczana jest przez słodycze (oparte jednak raczej na miodzie i orzechach niż na owocach) i podobnie jak tam stanowi ośrodek wokół którego mają miejsce spotkania i rozmowy - od towarzyskich po biznesowe. Nad szklanką herbaty należy tu usiąść spokojnie i bez pośpiechu a nieraz można ją otrzymać zupełnie za darmo. Wartą wspomnienia jest herbata marokańska - przygotowywana jest ona na bazie herbaty zielonej, w stylu chińskim (herbaty japońskie bezwzględnie odpadają), mięty oraz dużej ilości cukru. Herbatę na ten napój parzy się we wrzątku co w przypadku innych herbat zielonych jest przecież nie do pomyślenia. Po nasypaniu suszu dodawana jest mięta w iloci podobnej do samej herbaty oraz ogromna ilość cukru (5-6 łyżek stołowych na litr naparu) a całość parzy się przez około 10 minut. Tak przygotowana herbata nalewana jest z dużej wysokości by utworzyć charakterystyczną piankę na powierzchni. W Maroku herbaty bezwzględnie nie wolno odmówić a żaden z gości nie może mieć pustej szklanki - ta po opróżnieniu jest natychmiast napełniana na nowo. Znane marokańskie przysłowie głosi, że pierwsza szklanka herbaty ma być delikatna jak życie, druga mocna jak miłość, trzecia zaś gorzka jak śmierć.


Herbata marokańska (standardowo podawana jest w cieniutkich ozdobnych szklankach)

 Wielka Brytania

Choć do Wielkiej Brytanii herbata dotarła w XVII wieku czyli nieco później niż do reszty Europy to właśnie tam zadomowiła się najbardziej. Brytyjczycy tak zapalili się na punkcie nowego napoju, że w przeciwieństwie do większości narodów Starego Kontynentu nie zamierzali czekać na jadące przez pół świata karawany ani pływające od czasu do czasu statki. Zamiast tego użyli swoich olbrzymich wpływów i zaangażowali do produkcji liści swoje azjatyckie kolonie oraz utworzyli stały żeglowny szlak dla statków Kompani Wschodnioindyjskiej, które to regularnie pływały wokół Afryki. Zapotrzebowanie na herbatę okazało się tak wielkie, że dostarczanie jej stało się wręcz priorytetowym zadaniem Kompani. W 1834r. Kompania utraciła monopol na transport herbaty i do boju ruszyły prywatne przedsiębiorstwa gotowe dostarczyć brytyjczykom herbaciany susz w ekspresowym tempie. Dość szybko okazało się, że nawet niewielkie opóźnienia mogą mieć dramatyczne skutki dla wartości przewożonego towaru a sami Londyńczycy zakładali się o olbrzymie pieniądze próbując zgadnąć czyj statek jako pierwszy wpłynie na Tamizę.


Kliper (typ statku przewożącego towary) Ariel, który w 1866r. po przepłynięciu 23 000km wpłynął do Londynu
zaledwie 28 minut po zwycięskim Taepingu (w tle po prawej). Obraz: Jack Spurling 1926r.

Najbardziej znaną angielską tradycją herbacianą jest oczywiście "Five O'Clock", czyli podwieczorek herbaciany. Upowszechnienie lamp naftowych spowodowało, że doświetlone nocami angielskie domostwa mogły rozciągać nieco w czasie czynności, które do tej pory musiały odbywać się za dnia. Jedą z takich czynności było jedzenie kolacji - ta więc oddaliła się nieco w czasie od obiadu co spowodowało, że brytyjczycy zaczęli solidniej podjadać w ciągu dnia. Jedną ze słynnych angielskich głodomorek była księżna Anna Maria Russel, która nie cierpiąc popołudniowego ssania w żołądku zaczęła zamawiać do swych komnat herbatę wraz z ciasteczkami i innymi drobnymi przekąskami. Jako jednak, że spożywać posiłków w samotności raczej nie wypadało to zaczęła zapraszać na te posiadówki również swoje bliskie znajome - w tym królową Wiktorię. Niższe warstwy społeczne szybko podchwyciły nową modę i wkrótce nie tylko Wielka Brytania ale i jej kolonie zatrzymywały się o 17. by napić się filiżanki herbaty.


Księżna Bedford, głodna brytyjka, przyjaciółka królowej Wiktorii - Anna Maria Russel

Brytyjczycy herbatę piją tradycyjnie z mlekiem i cukrem - używają intensywnych mieszanek herbat czarnych, których smak nie jest zabijany przez mleko. Do herbat podają słodkości, częściaj jednak wypieki niż owoce. Popularna na wschodzie Europy cytryna nie stanowi tu już tak oczywistego dodatku choć występuje w wielu mieszankach - najczęściej jednak w formie suszonej skórki. Najbardziej znaną brytyjską mieszanką herbacianą jest oczywiście Earl Grey - czarna herbata z olejkiem z bergamotki (pomarańczy bergamoty). Istnieje kilka wersji historii o jej pochodzeniu - na pewno można jednak odrzucić tę o jej chińskim żródle. Przede wszystkim chińczycy nie byli fanami herbat czarnych a sama bergamotka u nich nie występowała. Najprawdopodobniej podobna mieszanka była prezentem, który przypłynął do earla Greya jako podarek dyplomatyczny z kolonii. Earl zachwycony jej smakiem zlecił zreprodukowanie mieszanki Thomasowi Twiningowi - znanemu brytyjskiemu herbaciarzowi. Ten zaś z powodzeniem odtworzył skład i dostarczył earlowi mieszkankę herbaty hinduskiej, cejlońskiej i olejku z bergamotki właśnie.


Spodeczek aromatycznej brytyjskiej mieszanki Earl Grey

 Stany Zjednoczone

Ameryka jest prawdziwą mieszanką kulturową więc znajdziemy tam niemal wszystkie wspomniane wcześniej podejścia do herbaty. Oczywiście amerykanie nie byliby sobą, gdyby nie wpadli na pomysł "ulepszenia" wszystkiego co do nich zawędrowało - w ten sposób woda na herbatę nie jest już gotowana w żeliwnym czajniczku a... w mikrofalówce. Matcha natomiast najczęściej spieniana jest nie bambusową miotełką a elektrycznym spieniaczem do mleka. Przyznać natomiast trzeba, że amerykanie faktycznie w matchy dość mocno się zakochali i tak samo jak w Japonii przeszła tam ona do popkultury stając się składnikiem wypieków, słodyczy i różnych napojów. Jedną rzeczą co do której trzeba przyznać, że zawdzięczamy ją Ameryce jest herbata mrożona. Pod tą nazwą kryć się jednak mogą 2 różne zupełnie napoje - pierwszy z nich to tradycyjnie zaparzona herbata podana na lodzie, najczęściej z dodatkami i na słodko. Drugi napój pod tą nazwą to herbata parzona na zimno - w tym przypadku mówimy o zalaniu suszu zimną wodą i pozostawieniu go na dłużej w chłodnej temperaturze - najczęściej na noc i w lodówce. Herbata zaparzona w ten sposób niemal zupełnie pozbawiona jest zarówno kofeiny jak i garbników, dzięki czemu uwypuklony jest indywidualny smak. Przygotowywana w ten sposób herbata najczęściej jest już gotowa do podania, jeśli jednak chcemy ją posłodzić należy pamiętać, by zrobić to dopiero na sam koniec - dodanie cukru na samym początku procesu zepsuje nam smak herbaty.


Zielona herbata japońska (shincha aracha saemidori) zaparzona w stylu cold brew

 Czechy i Polska

Czechy sprzed 1. Wojny Światowej stały się niespodziewanie środkowoeuropejską stolicą herbaty. Przed 1914r. w samej Pradze miało działać ponad 150 herbaciarni a susz zjeżdżał się tutaj z najdalszych zakątków świata. Niestety, 1. a potem 2. wojna i następujący po nich komunizm skutecznie wyniszczyły tę niezwykle rozwiniętą kulturę herbacianą. W Czechach działał jednak tajny klub herbaciany, który poza spotykaniem się na rozmowy o herbacie zajmował się aktywnym przemytem herbat zza żelaznej kurtyny. Kiedy tylko komunizm upadł w Czechach momentalnie jak grzyby po deszczu wyrosły nowe herbaciarnie i firmy sprowadzające herbatę. W Polsce, choć wszystko to dzieje się nieco wolniej, również widać znaczne wzmożenie. Na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę - zjawisko to nie ma swojego odpowiednika w innych krajach Europy. W ciągu ostatnich 3 dekad Czechy (a u ich boku niczym młodszy brat również i Polska) stały się herbacianym sercem Europy - ilość herbaciarni, które powstają w naszym regionie, zakres dostępnych herbat, ilość artystów tworzących ceramikę i samych herbacianych hobbystów są bezprecedensowe na skalę światową. W czasach, gdy w Azji wschodniej ceremonie herbaciane i znajomość związanej z nimi kultury jest domeną ludzi starszych, i to głównie ze wsi, w naszej części świata ten sam ceremoniał zaczyna skupiać wokół siebie głównie ludzi młodych i zaangażowanych.


Spotkanie ze znajomymi we wrocławskiej Czajowni

Zagadka

1. Na podstawie powyższego listingu sprawdź prawdziwość 13 twierdzeń. Odpowiedzi zapisuj kolejno: prawda jako 1, fałsz jako 0. Uzyskaną 13-cyfrową liczbę binarną przelicz na system dziesiętny i zapisz jako QUIZ.

A - Składnikiem hinduskiej chai masali NIE jest kurkuma.
B - Hindusi błyskawicznie zaadaptowali brytyjską kulturę picia herbaty.
C - W Darjeelingu uprawia się głównie rodzime herbaty.
D - Po wypiciu chai masali od ulicznego sprzedawcy otrzymaną czarkę można rozbić.
E - Rosjanie uważają za sporą wadę dymny aromat w herbacie narażonej na dymy z ogniska podczas podróży do Europy.
F - Herbata z suszoną skórką cytryny bywa na świecie nazywana herbatą rosyjską.
G - Rosyjskie samowary mogły służyć do mycia się.
H - Z Rosji pochodzi najstarszy odnaleziony na świecie samowar (lub urządzenie mu podobne)
I - Nawet rosjanie nie łączą herbaty z alkoholem.
J - Uprawa herbaty w Ukrainie rozkwitła po upadku Związku Radzieckiego.
K - Herbata marokańska ma w sobie duże ilości mięty i cukru.
L - Marokańczycy kończą posiedzenie przy herbacie, gdy wszyscy goście opróżnią swoje szklanki.
M - W krajach arabskich w miejscach serwujących jedzenie często można otrzymać herbatę zupełnie za darmo.

(ABCDEFGHIJKLM)2=(QUIZ)10

2. Na podstawie powyższego listingu sprawdź prawdziwość 13 twierdzeń. Odpowiedzi zapisuj kolejno: prawda jako 1, fałsz jako 0. Uzyskaną 13-cyfrową liczbę binarną przelicz na system dziesiętny i zapisz jako CZAJ.

N - Do Wielkiej Brytanii herbatę dostarczały statki zwane kliprami.
O - Brytyjczycy zawierali zakłady o to, statki którego dostawcy najszybciej wpłyną na Sekwanę.
P - Tradycję "Five O'Clock" zaczęła głodna znajoma królowej Wiktorii.
Q - Powyższą tradycję brytyjczycy usilnie narzucali w swoich koloniach.
R - Wynalazek Ignacego Łukasiewicza polskiego farmaceuty ze Lwowa - lampa naftowa - przyczynił się do powstania tradycji "Five O'clock".
S - Brytyjczycy pijają herbatę z mlekiem i miodem.
T - Thomas Twining był za życia znanym brytyjskim herbaciarzem.
U - Earl Grey otrzymał pierwowzór herbaty nazwanej swoim imieniem od chińskiego dyplomaty.
V - W amerykańskich domostwach wodę na herbatę gotuje się w mikrofali.
W - Amerykanie wynaleźli mrożoną herbatę.
X - Przed 1. wojną w Pradze istniało ponad 150 herbaciarni i sklepów z herbatą.
Y - Czasy kiedy Czechy i Polska były zagłębiem kultury herbacianej w Europie dawno już przeminęły.
Z - Czesi w czasach komunizmu trudnili się przemytem wysokiej jakości herbat.

(NOPQRSTUVWXYZ)2=(CZAJ)10

3. Skrytkę znajdziesz na następujących współrzędnych:

N 50° 0(QUIZ)/1000' E 019° 5(CZAJ)/1000'

 W następnym odcinku...

Dziś już zakończyliśmy podróż, przez najciekawsze kultury herbaciane świata. Podsumujmy więc - wiemy już czym jest herbata, poznaliśmy 6 jej gatunków, następnie dowiedzieliśmy się jak nazywają się i do czego służą naczynia i instrumenty z nią związane, potem ruszyliśmy w podróż przez świat i wychodząc od kolebki kultury i historii herbacianej poznaliśmy najważniejsze rytuały, tradycje i legendy z herbatą związane. Czy zostało nam coś jeszcze? I tak i nie. Myślę, że w kwestii samej herbaty opowiedziane zostały podstawy, po których rozwiązujący serię keszer nie będzie już w temacie zupełnie zielony. Wydaje mi się jednak, że nie możemy zamknąć tej serii nie opowiadając o innych roślinach, które parzymy tak jak herbatę a które zadomowiły się w różnych częściach świata. Większość z nich orbituje sobie właśnie w okolicach herbat i nabyć można je właśnie tam gdzie herbatę - o tym więc opowiemy sobie w następnym odcinku.

 

Additional Hints (Decrypt)

(Bq fgebal hyvpl!) Anwoneqmvrw manan oelglwfxn zvrfmnaxn ureonpvnan? Rney _erl!

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)