Gzel
Jest naturalnym zbiornikiem jako jeden z bocznych zbiorników Zalewu Rybnickiego. Posiada bardzo zróżnicowaną linię brzegową. Jego powierzchnia zajmuje 29 ha. Brzeg od strony ul. Żaglowej jest przystosowany pod rozgrywanie zawodów. Stanowiska są utwardzone oraz numerowane. Od strony ośrodka Kotwica brzeg dziki z dużą ilością pieńków i zaczepów w postaci kamieni. Dookoła zbiornika prowadzi ścieżka, miejscami jest jednak wąska i zarośnięta, ale spokojnie można przejść lub przejechać rowerem.
Gzel jest moim ulubionym łowiskiem wędkarskim. Zagadki, które dla Was przygotowałem są w tym klimacie. Dla miłośników wędkarstwa rozwiązanie tych zagadek będzie banalne, a dla tych, którzy na co dzień nie wędkują to trochę pracy przy komputerze i zadania rozwiązane.
Chciałem pokazać Wam ten zbiornik z bliska i zachęcić do spaceru. Można tu poczuć ciszę i spokój, a przy okazji znaleźć parę keszy. Same pojemniki dostępne są dla wszystkich. Dotarcie do logbooka nie będzie wymagało dodatkowego sprzętu, ale będzie miało zróżnicowaną trudność i maskowanie. Czasem będzie to wspinaczka na drzewo, a czasem sprowadzenie do parteru. Bawcie się fajnie.
Powodzenia
Istotne informacje dla wszystkich skrytek tej serii:
- "Gzel" to seria 6 keszy zagadkowych oraz finał.
- Wszystkie kesze tej serii na pojemniku oraz w logbooku mają umieszczony kod potrzebny do uzyskania koordynatów finału. Nie zapomnij zapisać tych kodów.
- We wszystkich zagadkach całej serii szukasz sześciu danych (A, B, C, D, E, F), które po rozwiązaniu należy podstawić do wzoru i otrzymać koordynaty gdzie zlokalizowany jest kesz
- Do wzoru podstawiasz tylko pojedyncze cyfry. Jeżeli z zagadki wychodzą Ci liczby dwu lub trzy cyfrowe, to musisz jej pojedyncze cyfry ze sobą dodać tak, by finalnie otrzymać jedną cyfrę. Np. 27 = 2 + 7 = 9
- Swoją poprawną odpowiedź na wszystkich skrytkach serii możesz zweryfikować w GeoCheck. Link do strony na końcu zagadki. Po weryfikacji uzyskasz wskazówkę ukrycia pojemnika.
- W pojemnikach całej serii logbook i ołówek. W skrytce finałowej dodatkowo certyfikaty dla 10 pierwszych znalazców oraz kilka fantów
Zagadka dotycząca skrytki GZEL #6
Przeczytaj uważnie tekst i znajdź w nim 6 błędów. Błędy wynikają z niezgodności z regulaminem amatorskiego połowu ryb. Pewne dane są prawidłowe, a pewne błędne. Twoim zadaniem jest wychwycić te błędne. Czytając tekst od początku, będziesz wyłapywać kolejno błędy, które odpowiadają kolejno literom od A do F, które są ci potrzebne do ustalenia koordynatów finału.
Pewnego ranka wybrałem się na Gzel na ryby. Tym razem nie miałem za dużo czasu i postanowiłem tylko udać się na spining. Kto wie, może szczęście dopisze i drapieżnik jakiś da się złowić. Zabrałem ze sobą 1 wędkę, no bo przecież na więcej nie mogę łowić przy tej metodzie. Mój zestaw na drapieżnika to sztuczna rybka z 2 hakami. Udałem się na moją sprawdzoną miejscówkę, ale był tam już jeden gość spiningujący. No cóż trudno, Gzel jest przecież dla wszystkich. Zachowałem regulaminowy odstęp 5 metrów od wędkującego, no i zaczęła się zabawa. Na początku okoń się trafił, ale te okazy mnie nie interesują, ryba ta ma twarde łuski i ostrą płetwę grzbietową. Czekam na branie sandacza albo szczupaka, no i udało się najpierw piękny szczupak miarowy, miał 65 cm, zatem mogłem go dać do siatki. Po kilku minutach kolejne branie. Tym razem sandacz nie za duży, ale co ważne miarowy miał 45 cm, To już moja 2 ryba dzisiaj. Woda tego dnia była czysta. Widziałem sporą ławicę małych wzdręg blisko brzegu, wszystkie miarowe bo miały powyżej 15 cm. W pewnym momencie po wschodniej stronie wyskoczył karp sazan, pełnołuski, miał gdzieś 25 cm, a to już miara odpowiednia do zabrania. Tak się zapatrzyłem na te ryby pluskające zaraz przy brzegu, aż tu niespodziewanie poczułem szarpniecie. Silny opór. Adrenalina podskoczyła całkiem, całkiem. To już nie była mała rybka ale ryba olbrzym. Holowałem ją z jakieś 12 min. aż wylądowała w podbieraku. Piękny sum i to miarowy miał 75 cm. Zadowolony z takiego wyniku umieściłem rybę w siatce i dalej zabrałem się za wędkowanie. Ryba dziś żerowała więc postanowiłem jeszcze połowić. Przypomniałem sobie, że nie zapisałem w rejestrze złowionych ryb i tak czym prędzej odnotowałem najpierw moją największą dziś rybę – sum zapisałem jego symbol 18, potem kolejny wpis sandacz nr 10. No i jeszcze szczupaka trzeba wpisać, ale nie znalazłem żadnego numeru przyporządkowanego tej rybie, więc aby odnotować wpis zapisałem 00. Potem łowiłem jeszcze kilkanaście minut, ale brania już nie było. Wystarczy na dziś. Jutro też jest dzień, ale tym razem nie na spining, ale wezmę 2 gruntówki, chciałoby się więcej, ale zgodnie z regulaminem nie mogę na więcej łowić, więc dwie gruntówki muszą wystarczyć by złowić wymiarowego karpia, czyli powyżej 30 cm, no a przy odrobinie szczęścia może i pobierze wymiarowy 40 cm węgorz. Wszystko możliwe. Zatem do zobaczenia jutro mój Gzelu.
N 50 07.ABC E 018 28.DEF
Gzel #6 - tutaj sprawdź swoje rozwiązanie