Święta! Mikołaj przyniósł drabinę, więc trzeba z niej było skorzystać.
Do podjęcia kesza wymagana jest drabina lub inny geopodnośnik.
Kesz jest powieszony na drzewie na wysokości około 4m, przy samej ścieżce, w widocznym miejscu. Drzewo nie nadaje się do wspinaczki (przynajmniej dla mnie). Nie zdejmuj kesza z drzewa - mocowanie pojemnika zakłada wpis "na miejscu". Pojemnik jest przymocowany wylotem skierowanym nieco ku dołowi, dlatego logbook powinien wysunąć się z niego po odkręceniu nakrętki.
UWAGA DLA PIERWSZYCH TRZECH ZNALAZCÓW: W pojemniku oprócz logbooka są certyfikaty FTF/STF/TTF (pomimo tego, że to Kraków a nie Śląsk). Będą one chciały z pojemnika wypaść jako pierwsze. Zachowaj szczególną ostrożność przy odkręcaniu.
Zdecydowanie zalecam wybranie się na kesza w dzień i w co najmniej dwie osoby, żeby ktoś kto zostaje na ziemi mógł monitorować stabilność drabiny podczas wpisywania się do logbooka.
