Drzewo znajduje się w parku na lewym rogu obszaru pomnika jest o tyle charakterystyczne że wygląda jak by z niego wyrastały 2 kolejne drzewka
Mauzoleum pomordowanych w Rudzkim Moście znajduje się na cmentarzu w Tucholi. Są tam pochowani Polacy zamordowani przez niemieckie paramilitarne odziały Selbstshutz. Według rożnych ustaleń zostało wymordowanych 227 osób lecz nie są to dokładne dane. Mordy były dokonywane w kilku etapach 24, 27 i 30 października oraz 2, 6 i 10 listopada 1939 r. Po wojnie dokonano ekshumacji zwłok w Rudzkim Moście i następnie złożone w mauzoleum.
21 października 1939 roku w zagrodzie Hugona Fritza – volksdeutscha z Piastoszyna, mianowanego przez władze okupacyjne na stanowisko komisarza w obwodzie urzędowym w Raciążu – wybuchł pożar, który strawił część zabudowań gospodarczych. Tej samej nocy gospodarz doznał śmiertelnego w skutkach zawału serca. Mimo braku jakichkolwiek dowodów Niemcy oskarżyli miejscowych Polaków o podpalenie gospodarstwa i doprowadzenie do śmierci Firtza. Incydent ten posłużył jako pretekst do rozpoczęcia masowych aresztowań osób, które zaliczano do tzw. polskiej warstwy przywódczej, a także rolników z okolicznych wsi. Więźniów systematycznie rozstrzeliwano na uroczysku Rudzki Most pod Tucholą. Zbiorowe egzekucje miały tam miejsce 24 października, 27 października, 30 października, 2 listopada, 6 listopada (prawdopodobnie), a także 10–11 listopada 1939 roku. Zabójcami byli sąsiedzi ofiar – członkowie paramilitarnego Selbstschutzu dowodzeni przez oficerów SS.
Po wojnie w Rudzkim Moście odnaleziono sześć masowych mogił, które kryły 237 zwłok. Według niektórych źródeł liczba ofiar była jednak większa i mogła sięgnąć 250, 335 lub nawet 560 osób.
Zapraszam do odwiedzenia pomnika pomordowanych także w Rudzkim Moście
Ten pomnik jak i tamten dają dużo do myślenia jak kiedyś ludzie byli traktowani co dokładnie działo w tym regionia.
Oraz zapraszam do zwiedzenia pięknego miasta Tuchola które posiada dużo ciekawostek.