Czy wiesz że charakterystyczny pokrój wierzb nie jest dziełem natury? Pozostawiona sama sobie wierzba rośnie jak każde inne drzewo - będzie miała sięgający nieba pień i duże konary. Wierzby o grubych, gwałtownie kończących się pniach i płaskich czubkach otoczonych wianuszkiem cieniutkich gałązek są śladem prastarej praktyki ogławiania wierzb. Co kilka lat rolnicy ścinali wszystkie konary i gałęzie powyżej pewnego poziomu. Wierzby są niesamowicie żywotnymi drzewami i świetnie znosiły ten zabieg, a rolnicy pozyskiwali w ten sposób drewno na opał i wierzbowe witki, służące do wyplatania, robienia mioteł i zapomnianych już rytuałów. W Dymaczewie można jeszcze czasem spotkać świeżo ogłowione wierzby. Potraficie je znaleźć?

Minąłeś sklep, przystanek, plac zabaw (idź do sklepu i poproś o wypożyczenie piłeczki do piłkarzyków). Wypiłeś Tymbarka i wyrzuciłeś patyczek po lodzie. Nie bój się iść dalej ulicą Wspólną. Za metalową bramą po prawej są byczki (może akurat muczą?), po drodze możesz spotkać Miśka (lokalny celebryta kulejący na jedną łapkę, Casanova Dymaczewa i znakomity nauczyciel psiej komunikacji), zerknąć na czarnego labradora Dino i dalej, naprzód, wiedziony szczekiem Mai (sprężyny w łapkach) i Gabi (jej siostra - widać, że córka Miśka?) iść do tego końca wsi. Po lewej zauważysz niezwykłej konstrukcji dom kopułowy.

Oznaczeniem KIDS chcę zachęcić dzieci do zabawy w Geocaching. Rodzice: wesprzyjcie mnie zabierając fanty na wymiankę. Te skrytki nie będą trudne, a w okolicy znajdziecie coś potencjalnie interesującego dla najmłodszych (tu: plac zabaw)