Grób Partyzanta, który zginął na początku sierpnia 1944 roku, kiedy to oddział Wehrmachtu podszedł do Uzdrowiska od strony Lubatówki. Na kopalni powyżej Bełkotki wywiązała się strzelanina pomiędzy ukrytymi w krzakach partyzanckimi patrolami a będącymi w przewadze liczebnej żołnierzami Niemieckimi. Sowiecki partyzant o imieniu Andrej podniósł się z ziemi i z okrzykiem "Hurra" ruszył do przodu. W tym momencie został trafiony serią z niemieckiego peemu i zmarł. Niemcy straciwszy dwóch żołnierzy wycofali się do Lubatówki, wcześniej w odwecie podpalając budynek oraz szyb kopalniany.
Powyższe wydarzenie miało miejsce w okresie istnienia tzw. Rzeczypospolitej Iwonickiej, kiedy to ponad 40 dni przed wkroczeniem Armi Czerwonej nieliczny oddział partyzancki pokonał 10-krotnie liczniejszy garnizon niemiecki , wyrzucił go z Uzdrowiska, proklamował utworzenie Rzeczpospolitej Iwonickiej i utrzymał zdobyty teren przez ponad 40 dni do czasu wkroczenia Armi Czerwonej.20 września 1944 roku.
Dojście do grobu od Bełkotki, drogą szutrową za znakami czarnymi (do grobu żołnierza), pod koniec wąska ścieżka w młodniku.
O skrytce:
skrytka pojemności micro zawiera logbook oraz na start coś do pisania