Odkąd utworzono utwardzone ścieżki rowerowe wzdłuż Krzny ten zakątek stracił nieco ze swojej magii. Niemniej jako trakt pieszo-rowerowy w dość odludnej lokalizacji był zwany mostem zakochanych. Na razie wiszą tam tylko dwie kłódki, ale to dlatego, że konstrukcja mostku nie ułatwia ich wieszania. Niski poziom rzeki ułatwia za to wchodzenie pod niego i stąd poprzedni kesz innego usera nie doczekał się reaktywacji po szabrunku.
Krzna jako rzeka przepływająca przez Białą Podlaską była też tematem prac wielu tutejszych artystów plastyków. Dlatego jako ilustrację wrzucę jedną z grafiki komputerowej, które mogą natchnąć do odwiedzenia tego miejsca jeśli ktoś nie był.