Znajdujący się przy dzisiejszej ulicy Babimojskiej schron zbudowano w latach 1903–1904 dla kompanii piechoty, na międzypolu fortów VIII i VIIIa, dla wzmocnienia południowo-zachodniego odcinka twierdzy Poznań. Schron składał się z 6 pomieszczeń dla żołnierzy, mniejszego pomieszczenia dla oficerów, toalety i magazynu oraz studni. W każdym z pomieszczeń mieszkalnych znajdował się piec i miejsca na lampy olejowe, a elewacja była odsłonięta, miała 8 okien i 8 wejść.

Plan schronu.
Podczas I wojny światowej schron i cała poznańska twierdza nie miały okazji sprawdzenia się w walce, ale pozostawały przygotowane w stanie zmobilizowanym do około 1916 roku. Później, ze względu na odsunięcie się linii frontu wschodniego na ponad 500 km od Poznania, obiektu nie wykorzystywano. W okresie powstania wielkopolskiego schron i całą przestarzałą już wtedy twierdzę ominęły działania zbrojne.
Pod koniec okresu międzywojennego zachodnią część pierścienia fortecznego przygotowano do obrony w związku ze spodziewaną agresją niemiecką - wykonano fortyfikacje polowe, oczyszczono przedpole, a pobliską ulicę Grunwaldzką planowano zablokować zaporami przeciwpancernymi. Ze względu na wycofanie się Armii Poznań i zajęcie miasta bez walk przez Wehrmacht we wrześniu 1939 roku, fortyfikacje po raz kolejny nie wzięły udziału w walkach.
Podczas okupacji niemieckiej na schronie i w jego najbliższym sąsiedztwie funkcjonowała radiostacja, a obok schronu znajdowała się podwójna bateria przeciwlotnicza.

Zdjęcie lotnicze: dookoła schronu widać stanowiska ogniowe tworzące charakterystyczne pięcio- i sześciokątne grupy. W lewym górnym narożniku widać fragment rowu przeciwczołgowego otaczającego miasto. Droga u góry zdjęcia to dzisiejsza ulica Grunwaldzka.
Zdjęcie ze zbiorów NARA.
Pod koniec 1944 roku, w związku ze zbliżaniem się wojsk radzieckich, dowództwo Wehrmachtu szukało możliwości wzmocnienia obrony przez wykorzystanie istniejących fortyfikacji do obrony Poznania. Na całym obwodzie twierdzy fortowej wykopano lub poprawiono okopy, na newralgicznych odcinkach wsparto je rowem przeciwpancernym. Ponieważ wszystkie poznańskie schrony z przełomu XIX i XX wieku są schronami biernymi (nie można prowadzić z nich ostrzału), wykorzystano je do ochrony przed ogniem nieprzyjaciela i jako zaplecze socjalne. Ostatecznie w okolicy schronu toczono tylko niewielkie walki, a zagrożone okrążeniem wojska niemieckie wycofały się na Cytadelę w pierwszych dniach lutego 1945 roku.
Po wojnie, do początku lat 50. XX wieku obiekt pozostawał opuszczony, stając się dla mieszkańców Grunwaldu zasobem materiałów budowlanych, a dla ich dzieci - placem zabaw.
We wczesnych latach 60. XX wieku zaczęto brać realnie pod uwagę możliwość wybuchu światowego konfliktu zbrojnego. Armie supermocarstw posiadały w swych arsenałach broń masowego rażenia, zaczęto więc szukać zabezpieczenia przed jej skutkami. Ze względu na brak środków - zwrócono się ku już istniejącym, choć przestarzałym obiektom. Wytypowano m.in. położony na uboczu schron przy ulicy Babimojskiej. Dokonano przebudowy, aby mógł oprzeć się atakowi nuklearnemu: dla zniwelowania fali uderzeniowej i cieplnej, zasypano elewację, tworząc łagodny pagórek. Zaślepiono wszystkie wejścia poza skrajnymi, dobudowując do jednego z nich labiryntowy korytarz służący za główne wejście, a z drugiego wyprowadzając szyb i przekształcając je w wyjście awaryjne. Zmieniono funkcje wielu pomieszczeń, przekształcając je w pomieszczenia użytkowe. W najdalej położonych dawnych izbach żołnierskich umieszczono agregat prądotwórczy i urządzenia filtrowentylacyjne. Kolejne pomieszczenie przeznaczono na centralkę telefoniczną, dobudowano osobne pomieszczenie kotłowni ze składem koksu. Na powierzchni ziemi wzniesiono też niewielki budynek o funkcji dozorowej.
Schron był wówczas bogato wyposażony i pełnił funkcję lokalnego ośrodka dowodzenia drużynami Powszechnej Samoobrony, które miały brać udział w likwidowaniu skutków ataku bronią masowego rażenia na terenie Grunwaldu i południowego Poznania. Z pewnością nie miał służyć jako ukrycie dla ludności cywilnej (był wtedy położony peryferyjnie, dojście do niego nie było oznakowane i nie miał części socjalnej przeznaczonej na przyjęcie kilkusetosobowej grupy ludzi).
Obiekt pozostawał prawdopodobnie w stanie zamkniętym, dozorowanym, gotowym do użycia do wczesnych lat 80. XX wieku, a następnie stał się składnicą niepotrzebnego sprzętu i wyposażenia drużyn Obrony Cywilnej z okolicznych przedsiębiorstw. Został umieszczony w rejestrze zabytków miasta Poznania - nr rej.: A-245 z 25.05.1983
Ostatecznie jego rola militarna zakończyła się na początku lat 90. XX wieku, kiedy w podziemiach zaczęła funkcjonować harcówka, próby prowadził zespół muzyczny. Następnie schron stał opuszczony.
Od 2014 roku obiektem opiekuje się grupa Poznańczycy. Od tego czasu część pomieszczeń została przeznaczona na sale muzealne, okazjonalnie udostępniane do zwiedzania, a sam schron jest częścią Poznańskiego Szlaku Fortecznego, powstałego w 2016 roku szlaku turystycznego, biegnącego przez kilkadziesiąt obiektów Twierdzy Poznań.

Położenie schronu na tle innych obiektów Poznańskiego Szlaku Fortecznego.
Obecnie, na terenie zielonym otaczającym schron, funkcjonuje też Grunwaldzki Park Społeczny, wybieg dla psów o specjalnych potrzebach, a pomieszczenia schronu bywają udostępniane na inicjatywy mieszkańców oraz do użytku warsztatowo-kulturalnego.
Krótki film o schronie znajdziesz tutaj.
Źródło:
Poznański Szlak Forteczny: http://www.twierdza.poznan.pl/babimojska/ (dostęp 22.01.2024)
Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pozna%C5%84ski_Szlak_Forteczny (dostęp 22.01.2024)
https://miedzypole.prv.pl/index.html
Wnętrze schronu. fot. Adam Jastrzębowski
O keszu: Aby znaleźć skrytkę nie musisz wchodzić na teren schronu, ani otaczającego go Parku. Ze względu na mugoli, zachowaj dyskrecję.