Dawno, dawno temu leśnym traktem wędrował pewien chłop, szedł na targ sprzedać świnie, w końcu w domu czekała na niego duża i bardzo głodna czeredka drobiazgu. Dukaty ze sprzedaży miały zasilić ubożuchną spiżarnię. Niestety, tak jak chłop spokojny był, tak świnki nie bardzo. Rozbrykana trzódka tak chłopa zeźliła, że wyrzekł przekleństwo: „A żebyście tak skamieniały”. I stało się. Jeszcze słowa na dobre nie opuściły usta chłopa, a już pośród sosnowego lasu zamiast żywych świnek, trzy głazy kamienne stoją. I tak do dziś stoją i do dziś opowiadają swoją historię tym, którzy umieją słuchać.